
PRZEMYŚL. Na 3 miesiące do aresztu trafił 33-latek podejrzany o zabójstwo ojca swej znajomej. Za czyn, który zarzuca mu prokuratura, grozi nawet dożywocie.
Dramat rozegrał się, jak ustaliliśmy, w jednym z bloków przy ulicy Zielińskiego w Przemyślu. Wieczorem 26 listopada około godz. 21 zgłoszono dyżurnemu przemyskiej KMP, że w klatce schodowej leży człowiek. Okazało się to prawdą, a 72-latek, niestety, nie żył. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, policję wezwali krewni starszego pana nieświadomi powagi sytuacji, sądząc, że przed drzwiami swego mieszkania leży w stanie upojenia.
Drzwi tymczasem okazały się zamknięte i trzeba było je wyważyć. W środku mundurowi zastali córkę nieżyjącego już gospodarza, która z nim mieszkała i jej 33-letniego znajomego. Oboje bawili się w najlepsze przy sporej dawce alkoholu i oboje zatrzymano. Tymczasem ustalono, że przyczyną śmierci starszego mężczyzny było gwałtowne uduszenie wskutek zadzierzgnięcia.
– Zgromadzony przez Å›ledczych materiaÅ‚ dowodowy pozwoliÅ‚ na przedstawienie 33-letniemu mężczyźnie zarzutu zabójstwa 72-latka – informuje sierż. sztab. Marta Fac, oficer prasowa przemyskiej KMP. – SÄ…d Rejonowy w PrzemyÅ›lu na wniosek prokuratura oraz Å›ledczych zdecydowaÅ‚ o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania na okres trzech miesiÄ™cy – dodaje. Åšledczy pracujÄ…cy pod nadzorem Prokuratury OkrÄ™gowej w PrzemyÅ›lu próbujÄ… teraz ustalić motyw, jakim kierowaÅ‚ siÄ™ podejrzany o zabójstwo 33-latek, któremu grozić może nawet dożywocie.
emka


