
RZESZÓW, DĘBICA. Rzucił w głowę Jolanty cegłą, a w jej szyję wbił nóż.
31-letni Grzegorz G., który w czwartek, 8 grudnia, usłyszał zarzut zabójstwa 25-letniej Jolanty Ś., wyjawił śledczym, jak zamordował ciężarną szwagierkę. Jak informuje prokuratura, najpierw zadał jej kilka ciosów połówką cegły w głowę, a następnie wbił w szyję nóż. Gdy kobieta zachłysnęła się krwią i udusiła, jej zwłoki zawiózł do lasu pod Ropczycami i zakopał. Jolanta w chwili zabójstwa pod sercem nosiła 7-miesięczne dziecko. Czy G. usłyszy kolejny zarzut zabójstwa, tym razem jeszcze nienarodzonego dziecka?
– Kobieta zginęła na skutek kilkukrotnych ciosów w gÅ‚owÄ™ zadanych połówkÄ… cegÅ‚y i rany kÅ‚utej szyi oraz zaaspirowania krwi do dróg oddechowych – mówi prok. Ewa Romankiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury OkrÄ™gowej w Rzeszowie. – Mężczyzna przyznaÅ‚ siÄ™ do zarzutu i zÅ‚ożyÅ‚ obszerne wyjaÅ›nienia. ZaprzeczyÅ‚ jednak, aby zaplanowaÅ‚ wczeÅ›niej zabójstwo. WyjaÅ›niÅ‚, iż decyzje o zabójstwie podjÄ…Å‚ w trakcie kłótni. PrzyznaÅ‚, iż po zabójstwie Jolanty Åš. zabraÅ‚ jej zwÅ‚oki z miejsca zdarzenia, a nastÄ™pnie ukryÅ‚ w lesie. WyjaÅ›nienia podejrzanego sÄ… w zasadzie zgodne z zebranym w sprawie materiaÅ‚em dowodowym – dodaje prokurator.
Choć początkowo prokuratura nie wykluczała, że Grzegorz G. może również odpowiadać za zabójstwo nienarodzonego dziecka Jolanty Ś., jak dowiedzieliśmy się, stan rozwoju płodu ujawniony podczas sekcji zwłok nie pozwolił na postawienie mu zarzutu podwójnego morderstwa.
Zginęła z końcem maja
Do makabrycznego zabójstwa doszło pod koniec maja w powiecie dębickim na terenie gminy Żyraków, w pobliżu autostrady A4. 25-latka była wówczas na początku 7. miesiąca ciąży. Grzegorz G. spotkał się tam z Jolantą Ś. i nawiązała się pomiędzy nimi kłótnia. To ona, jak potwierdza prokuratura, była zarzewiem dalszych makabrycznych wydarzeń. Po zabójstwie Grzegorz G. zabrał zwłoki z miejsca zbrodni i wywiózł do lasu pod Ropczycami.
Oficjalnie Jolanta Ś. zaginęła na początku sierpnia; wówczas to jej zaginięcie zgłosiła na policji jej matka. Kobieta nie utrzymywała bliskich kontaktów z rodziną, mieszkała w wynajętym mieszkaniu w Dębicy, sporadycznie kontaktowała się z bliskimi, stąd właśnie tak długi czas od rzeczywistego zniknięcia Jolanty Ś. do zgłoszenia sprawy na policji.
W czasie śledztwa ujawniono, że kobieta miała romans z Grzegorzem G., swoim szwagrem, i to prawdopodobnie on może być ojcem jej dziecka. Para miała zamieszkać wspólnie w wynajętym przez Grzegorza G. mieszkaniu w Dębicy. Choć śledczy podejrzewali, że mężczyzna może mieć związek z zaginięciem Jolanty, nie mieli wówczas wystarczających dowodów na to, by udowodnić mu bezpośrednie sprawstwo.
Przyznał się do zabójstwa
Wszystko zmieniÅ‚o siÄ™, gdy mężczyzna zniknÄ…Å‚ z koÅ„cem listopada, a wraz z nim wart przeszÅ‚o pół miliona zÅ‚otych sprzÄ™t z firmy, w której pracowaÅ‚. Grzegorz G. zostaÅ‚ zatrzymany 30 listopada i podczas przesÅ‚uchania wskazaÅ‚ Å›ledczym miejsce ukrycia zwÅ‚ok Jolanty Åš. Jej ciaÅ‚o zostaÅ‚o odnalezione 2 grudnia. Podejrzany zakopaÅ‚ je na głębokoÅ›ci pół metra, a miejsce to polaÅ‚ chemicznÄ… substancjÄ…, by nie wykopaÅ‚y go zwierzÄ™ta. Grzegorz G. poczÄ…tkowo twierdziÅ‚, że kobieta zginęła w wyniku nieszczęśliwego wypadku – jak twierdziÅ‚, miaÅ‚a spaść z nasypu przy autostradzie, a on w panice nie udzieliÅ‚ jej pomocy, tylko postanowiÅ‚ ukryć ciaÅ‚o. Obrażenia, jakich doznaÅ‚a denatka, nie wskazywaÅ‚y jednak na nieszczęśliwy wypadek, tylko zabójstwo. Ostatecznie mężczyzna przyznaÅ‚ siÄ™ do zamordowania ciężarnej.
Za zabójstwo Jolanty Ś. grozi mu nawet dożywocie.
Katarzyna Szczyrek



12 Responses to "Wstrząsające kulisy zabójstwa ciężarnej Jolanty Ś."