
PODKARPACIE, KRAJ. W przyszłym roku zapłacimy więcej za benzynę, artykuły spożywcze i prąd.
Nawet po 5 zł w przyszłym roku będzie kosztowała benzyna. To efekt porozumienia producentów ropy naftowej, którzy zmniejszają wydobycie ropy naftowej oraz słabnącego złotego. To jednak nie jedyna podwyżka w przyszłym roku. Więcej zapłacimy za żywność, prąd, a nawet mandaty, grzywny i OC.
Nadchodzący rok może wydrenować nasze portfele. Nieco droższe będzie już przygotowanie tegorocznej wieczerzy wigilijnej i świąt Bożego Narodzenia. Z prognoz Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej wynika, że w grudniu tego roku żywność ogółem będzie droższa o 1 – 2 proc. w porównaniu do cen z grudnia 2015 r. Niektóre artykuły spożywcze zdrożeją jeszcze bardziej. Więcej płacimy już za cukier i masło.
W ciągu roku cukier zdrożał o ponad 34 procent, a masło o 11,5 proc. Komisja Europejska przewiduje większe zbiory buraków cukrowych w sezonie 2016/2017. Spodziewa się też wyższych cen za kilogram cukru. Obecnie ceny średnio wynoszą od 3,11 do 4,10 zł i podnoszone były w ciągu roku. W przyszłym roku na pewno będą wyższe. O ile w krajach Unii średnia cena cukru białego w kwietniu wynosiła 428 euro za tonę, to w grudniu dochodzi już do ok. 550 euro/t. W przyszłym roku kostka masła w dyskontach i marketach, może kosztować prawie 5 zł.
W górę wieprzowina i paliwa
Droższy niż teraz będzie też cukier. Spadek produkcji żywca wieprzowego oraz wysoki eksport przełożą się na wzrost cen wieprzowiny.
W 2017 r. paliwa pójdą w górę. Znaczące podwyżki benzyny są związane z ograniczeniem wydobycia ropy naftowej. Spowodowało to grudniowe ponad 5-procentowe wzrosty cen tego surowca. To jednak nie koniec złych informacji dla kierowców. Jeżeli faktycznie dojdzie do zmniejszenia produkcji, cena ropy może wzrosnąć o kolejne kilkanaście procent. Wtedy cena benzyny na stacjach paliw może wynieść nawet 5 zł.
Droższa polisa OC
W przyszłym roku nadal będą drożały polisy OC, choć ceny obowiązkowego ubezpieczenia rosną już drugi rok. Jeszcze w ubiegłym roku obowiązkowa polisa ubezpieczeniowa np. na skodę octavię 1,6 kosztowała w Rzeszowie około 450 zł, to teraz trzeba zapłacić już 650 – 750 zł. Nawet wtedy, gdy za bezszkodową jazdę posiada się 60 procent zniżki. Właściciel takiego samego auta z jedną stłuczką na koncie w ciągu roku zapłaci nawet 1200 zł. Ekonomiści i analitycy rynku ubezpieczeń nie mają wątpliwości, że na tym nie koniec. Na podwyżki w ostatnich miesiącach złożyło się wiele czynników. Galopująca wręcz od kilku lat wysokość odszkodowań przy jednoczesnym obniżeniu składki w ostatnich latach. Obecnie pomimo podwyżek, rynek ubezpieczeń komunikacyjnych nadal notuje straty, co pozwala przypuszczać, że trend wzrostowy się utrzyma.
Wyższe będą też kary za brak ważnego OC. W przypadku samochodów osobowych maksymalna kara wyniesie 4 tys. zł, czyli o 300 zł więcej niż w tym roku. Wysokość grzywien w tym roku za przestępstwa skarbowe waha się od 185 zł do 37 tys. zł, a w przyszłym roku będzie to od 200 zł do 40 tys. zł.
Więcej za prąd
W 2017 roku droższy będzie też prąd. O ile – jeszcze nie wiadomo. Okaże się to dopiero po 20 grudnia, gdy zostaną ogłoszone nowe stawki za przesył i sprzedaż prądu. Jedna ze stałych opłat – tzw. przejściowa, ma wzrosnąć z 3,87 zł do 8 zł miesięcznie. Tylko z tego powodu rocznie za prąd trzeba będzie wydać o 50 zł więcej.
Mariusz Andres



13 Responses to "W 2017 roku uderzy w nas fala podwyżek"