
DĘBICA. Czy wreszcie uda się znaleźć pieniądze potrzebne do utrzymania szpitala w Dębicy?
Od dwóch lat dębickie samorządy nie dokładały do utrzymania dębickiego szpitala. Dołożył za to burmistrz Ropczyc. Tymczasem ZOZ wykazuje poważną stratę, a przed jednostką liczne wyzwania. Starosta zaproponował wójtom i burmistrzom zrzutkę na szpital.
– ZOZ wykazuje 1,8 mln zł starty, nie widzę tu jednak pomocy powiatu – mówi Władysław Bielawa, radny powiatowy, w poprzedniej kadencji starosta. Radny Bielawa przypomniał, że za jego rządów w starostwie do szpitala dokładano po ponad 1 milionie złotych rocznie. – Odkąd władze przejął nowy zarząd, nie dokłada do szpitala ani złotówki – mówi Władysław Bielawa.
Dyrektor szpitala przypomina, że koszty funkcjonowania placówki stale rosną. – Tylko w 2017 roku z powodu podniesienia płacy minimalnej koszty płacowe wzrosną o 700 tys. zł – mówi Przemysław Wojtys, dyrektor ZOZ-u.
Szpital planuje też w 2017 r. rozpocząć budowę bloku operacyjnego na kredyt (za około 25 mln zł). Bez nowego bloku szpital przestanie funkcjonować, bo obecny nie spełnia wymogów ministerialnych.
Radny Stanisław Skawiński wytknął samorządom z terenu powiatu, że w 2015 roku nikt nie dołożył do dębickiego ZOZ-u. Zrobił to tylko burmistrz sąsiednich Ropczyc, który dołożył do funkcjonowania placówki 10 tys. zł.
– Doszliśmy do porozumienia z gminami, że każda z nich dołoży do funkcjonowania szpitala po 3 złote od mieszkańca – mówi starosta. Takie rozwiązanie dałoby około 400 tys. zł, ponadto Starosta wpisał też do budżetu na przyszły rok 800 tys. zł. Jeśli dojdzie to do skutku szpital w przyszłym roku mógłby liczyć na 1,2 mln zł pomocy. Starosta zapowiada też, że będą starania o uzyskanie dofinansowania 10 mln zł na budowę bloku. – To jest ten początek, że zaczynamy teraz konkretnie działać – mówi Andrzej Reguła, starosta dębicki. – W tej chwili wiemy, że jesteśmy odpowiedzialni za losy tego szpitala.
Artur Getler


