Czwarta wygrana i wielka czwórka (ZDJĘCIA)

Fot. Wit Hadło
Fot. Wit Hadło

SIATKÓWKA KOBIET. ORLEN LIGA. Pierwszy raz od czterech kolejek Developres SkyRes stracił seta.

Rzeszowski zespół zrobił swoje, czwarty raz z rzędu zainkasował komplet punktów, ale trener Jacek Skrok humorem nie tryskał. – Pozwoliliśmy Budowlanym na zbyt wiele. Za dużo było w naszej grze nonszalancji. Ale tak to jest, gdy punkty zostają przydzielone przed meczem – utyskiwał.

To było pierwsze w historii spotkanie tych drużyn na poziomie ekstraklasy. Beniaminek przyjechał do Rzeszowa ze znanym trenerem Nicolą Vettorim. Włoch, mieszkający w Polsce od blisko 15 lat i doskonale władający naszym językiem, pracował w wielu klubach, a nawet w reprezentacji, pomagając Raulowi Lozano. Elegancki, w śnieżnobiałej koszuli, ciemnych spodniach i wypastowanych brązowych butach o pierwszą przerwę poprosił już po kilku pierwszych akcjach. Developres prowadził 6-1 i choć później nieco spuścił z tonu, wygrał gładko. Sytuacja powtórzyła się w drugim secie, a dziennikarze zaczęli liczyć minuty, bo zanosiło się na najszybsze zwycięstwo gospodyń w hali Podpromie.

Maszyna stanęła
Rzeszowianki kontrolowały sytuację do tego stopnia, że trener Skrok zdecydował się na symboliczną zmianę atakujących. Miejsce eksploatowanej Adeli Helić w połowie drugiej partii zajęła grająca od święta w poważnym wymiarze czasowym Patrycja Flakus. Gdy w następnym secie Developres prowadził 21:16 część kibiców zaczęło się ubierać i zmierzać do wyjścia. Ale właśnie wtedy zaczęły dziać się rzeczy dziwne i przewaga gospodyń stopniała w tempie błyskawicznym. Nie pomógł powrót serbskiej bombardierki ani przerwa wzięta przez trenera. W naoliwiony rzeszowski mechanizm dostał się piach i maszyna stanęła.

– Musimy zagrywać we wskazane miejsce na boisku, a nie gdzieś obok. Gdy mamy kończyć akcję, to kończmy. Rywalki przebijają na drugą stronę siatki i piłki wpadają w nasze pole gry. Jesteśmy zespołem ekstraklasy, a nie juniorek. Potrzebna jest zdecydowanie większa koncentracja i mam nadzieję, że w następnym meczu, w piątek we Wrocławiu, będzie ona na odpowiednim poziomie – mówił po spotkaniu Jacek Skrok. Po chwilowym przestoju jego podopieczne raz jeszcze się zmobilizowały i w czwartym secie pozwoliły Budowlanym zdobyć tylko 15 punktów.

O koszmarze nie pamięta
Siatkarki z miasta Kopernika boleśnie przekonują się o poziomie dzielącym pierwszą ligę od ekstraklasy. Poniosły dziewiątą porażkę i wciąż zamykają tabelę. – Pocieszające, że zaczęłyśmy walczyć, ale to jeszcze nie to – kręciła głową ze smutkiem Sylwia Wojcieska. – Koniecznie musimy coś zrobić z tą ostatnią lokatą w tabeli.

Jedna z bardziej doświadczonych środkowych Orlen Ligi z rzeszowską halą wiąże jak najgorsze wspomnienia. W marcu 2015 roku, grając w barwach Muszynianki, doznała tutaj koszmarnej kontuzji kolana. – Powrót do zdrowia po zerwaniu i operacji wiązadeł zajął mi wiele miesięcy. Dlatego teraz cieszę się każdą chwilą spędzoną na boisku. Odbudowałam się fizycznie i psychicznie, a tamten feralny mecz wymazałam z pamięci. Musi pan mi wierzyć na słowo, że da się to zrobić – uśmiechała się.

Już po zakończeniu spotkania z Budowlanymi, do Rzeszowa dotarły dobre wieści z Dąbrowy Górniczej. Tamtejszy Tauron MKS srodze rozprawił się z Pałacem Bydgoszcz, co oznacza, iż Developres – bez względu na wynik meczu z Impelem – nowy rok przywita w elitarnym towarzystwie wielkiej czwórki Orlen Ligi.

DEVELOPRES Rzeszów 3
BUDOWLANI Toruń 1
(25:17, 25:16, 23:25, 25:15)
DEVELOPRES
: Kaczmar 7, Helić 11, Paskova 8, Kamenova 10, Mróz 3, Hawryła 11, Nickowska (libero) oraz Borek (libero), Kaczorowska 5, Żabińska 9, Flakus 10, Szczygieł 1.
BUDOWLANI: Wójcik, Pavan 13, Wojcieska 11, Polak 10, Paulava 10, Lewandowska 5, Martinez Franchi (libero) oraz Nowak, Jasińska 2, Janik, Gancarz, Ryznar 2.
Sędziowali: Aleksandra Szydełko (Kędzierzyn-Koźle) i Marcin Bzodek (Wałbrzych). MVP: Magdalena Hawryła (Developres SkyRes). Widzów 500.

Tomasz Szeliga

[print_gllr id=201539]

Leave a Reply

Your email address will not be published.