Brak litości dla pijanych kierowców?

U kierowcy, który uciekał przed policją, alkomat wykazał 3,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Fot. Policja
Fot. Policja

KONTROWERSJE. Polacy chcą zaostrzenia kar dla kierujących pod wpływem alkoholu.

Piją alkohol, wsiadają za kierownicę i wyjeżdżają na ulicę. W ogóle nie zdają sobie sprawy, do jakiego nieszczęścia może doprowadzić ich głupota. Tylko dlatego, że przeceniają swoje możliwości może zginąć człowiek. Jednak społeczeństwo coraz gorzej patrzy na pijanych kierowców. Z wielu stron padają propozycję, żeby tym nieodpowiedzialnym ludziom dożywotnio zabierać uprawnienia.

Jeśli alkomat podczas kontroli policyjnej wykaże w wydychanym powietrzu od 0,1 do 0,25 mg alkoholu lub stężenie alkoholu we krwi wyniesie od 0,2 do 0,5 promila, kierowca podlega art. 87§1 kodeksu wykroczeń, czyli kierowca odpowiada za prowadzenie pojazdu w stanie po użyciu alkoholu. Jeśli ponowne badanie nie wykaże wzrostu stężenia alkoholu, kierowcy grozi areszt od 5 do 30 dni, grzywna do 5 tys. zł, a nawet utrata uprawnień na okres od 6 miesięcy do 3 lat.

Jeżeli podczas badania stężenie alkoholu w wydychanym powietrzu jest większe niż 0,25 mg na decymetr sześć. lub powyżej 0,5 promila, kierowca podlega już pod art.178a kodeksu karnego. Za popełnienie przestępstwa prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości grozi grzywna od 10 do 540 stawek dziennych, które w zależności od orzeczenia sądu mogą wynosić od 10 do 2 tys. zł, co maksymalnie może dać nawet ponad 1 mln złotych. Taki kierowca traci uprawnienia na min. 3 lata. Jeśli prowadząc pojazd pod wpływem alkoholu spowoduje wypadek, może dostać zakaz prowadzenia pojazdów na 15 lat. Ponadto sąd orzeka karę w wysokości min. 5 tys. zł, a za spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwości min. 10 tys. zł.

Czy pijanym kierowcom powinno się dożywotnio odbierać prawo jazdy?

TAK
KONTROWERSJE KłakProf. dr hab. Czesław Kłak, karnista i wykładowca WSPiA:
Generalnie rzecz ujmując, prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości może i powinno prowadzić do dożywotniego pozbawienia możliwości kierowania pojazdami, ale nie może być to w każdym przypadku, bo trzeba chociażby uwzględnić stopień nietrzeźwości. Pamiętajmy o tym, że mamy recydywistów w tym zakresie i mamy zachowania incydentalne. Jeśli każdemu za nawet najdrobniejsze przekroczenie granic zabieralibyśmy uprawnienia, to mogłoby to oznaczać, że represja byłaby nadmiernie surowa, wręcz niehumanitarna. Jestem zdania, że należałoby, tak jak jest obecnie, najcięższe przypadki pozbawić dożywotnio możliwości prowadzenia pojazdów, natomiast innych pozostawiałbym do ustalenia sądu, żeby sąd zdecydował, kierując się okolicznościami zdarzenia.

NIE
KONTROWERSJE DrozdRobert Drozd, egzaminator nadzorujący Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Rzeszowie:
Trzeba zwrócić uwagę, że w prawie mamy przestępstwo prowadzenia pod wpływem alkoholu i wykroczenie za prowadzenie w stanie po użyciu. W sytuacjach, kiedy za kierownicę wsiada osoba, która danego dnia nie piła alkoholu, czuje się dobrze, ale podczas badania okazało się, że trochę tego alkoholu w organizmie zostało z dnia poprzedniego, to pozbawianie uprawnień na całe życie byłoby tutaj nieadekwatną karą. Oczywiście nie dotyczy to osób, które z pełną świadomością wsiadają do samochodu i prowadzą pojazd, wiedząc, że mogą doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji. Takie osoby powinny być znacznie surowiej karane. Każdy przypadek jazdy pod wpływem alkoholu powinien być karany, ale nie za każdym razem powinno być to dożywotnie odbierane prawo jazdy.

Blanka Szlachcińska

Leave a Reply

Your email address will not be published.