Zaginiony student został porwany?

Poszukiwania studenta w Wisłoku. Policjanci uważają, że mężczyzna wpadł do wody. Detektywi rzucają być może nowy cień na sprawę. Fot. Paweł Bialic
Poszukiwania studenta w Wisłoku. Policjanci uważają, że mężczyzna wpadł do wody. Detektywi rzucają być może nowy cień na sprawę. viagra how long does it work Fot. Paweł Bialic

RZESZÓW. Mężczyzna zaginął w równie tajemniczych okolicznościach, co przed laty dyrektor rzeszowskiej szkoły biznesu. Czy coś łączy te dwie głośne sprawy?

Tajemniczy, ciemny samochód zawracający z piskiem opon w rejonie ul. cialis commercial bob Czackiego, gdzie po raz ostatni widziany był Mateusz Szylak, gwałtowny ruch wokół niego i wylogowany z sieci telefon 25-latka. Wszystko to, zdaniem prywatnych detektywów, zaangażowanych w sprawę zaginięcia studenta Politechniki Rzeszowskiej, miało mieć miejsce mniej więcej w tym samym czasie. Czy to może oznaczać, że Mateusz Szylak, który zaginął pod koniec listopada, mógł zostać uprowadzony? Czy policjanci pójdą tym tropem?

Minął już miesiąc od zagadkowego zniknięcia studenta w Rzeszowie, a pytania, gdzie jest i co się z nim stało wciąż pozostają bez odpowiedzi. Choć od 20 listopada intensywnie poszukują go rzeszowscy policjanci, rodzina i przyjaciele, płetwonurkowie spenetrowali dno Wisłoka, a okoliczne tereny przeczesali funkcjonariusze z psami szkolonymi do znajdowania ludzkich zwłok, nadal nie odnaleziono 25-latka. W tajemniczej sprawie wyszły niedawno na jaw nowe okoliczności, które być może przyczynią się w końcu do poznania prawdy. Chodzi o ustalenia prywatnych detektywów, którzy na prośbę rodziny zaginionego Mateusza przyłączyli się do jego poszukiwań. Jak ujawnili w programie „Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie…”, kamery monitoringu nagrały niepokojące wydarzenie w rejonie ul. Czackiego, kilkadziesiąt metrów od miejsca, gdzie po raz ostatni student widoczny jest na nagraniach. Kamery uchwyciły samochód, który gwałtownie zawrócił. Widać przy nim ruch, a wszystko to dzieje się między godz. 2.20 a 2.42. Jak przekonują detektywi, mniej więcej właśnie wtedy telefon Mateusza Szylaka został wylogowany z sieci i od tego czasu jest niedostępny. Czy tajemniczy samochód i ludzie, którzy nim podróżowali mają jakiś związek z zaginięciem studenta? Czy Mateusz został przez nich uprowadzony?

Inne zagadkowe zaginięcie
Sprawa jest równie zagadkowa, co inne tajemnicze zaginięcie mężczyzny, które miało miejsce w 2001 r. Chodzi o Kornela Rączego, dyrektora rzeszowskiej szkoły biznesu. 5 stycznia mężczyzna zebrał na terenie szkoły czesne wpłacone przez uczniów i pojechał do swojego mieszkania przy ul. Lenartowicza. O godz. 20.30 zaparkował przed blokiem, włączył w nim alarm, który słyszeli świadkowie i… zniknął. Nie wszedł nawet do klatki schodowej, która znajdowała się zaledwie dwadzieścia kilka metrów dalej. Mężczyzna nigdy nie otrzymywał pogróżek, nie miał wrogów i niczym specjalnym się nie wyróżniał. Jedną z wersji, pentasa canadian pharmacy które xanax and viagra interaction zakładali wówczas policjanci zaangażowani w jego poszukiwania było uprowadzenie. Mężczyzna miał w tym dniu przy sobie sporą ilość gotówki. Wiele osób mogło widzieć, jak na parterze budynku przy ul. Spytka Ligęzy w Rzeszowie otrzymuje wpłaty od uczniów i wypłaca pieniądze nauczycielom. Bandyci mogli pojechać za nim przed blok, obezwładnić go i wywieźć. Bojąc się rozpoznania mogli go zabić i ukryć ciało. Do dziś http://cialisonlinepharmacy-norx.com/ nie wiadomo, co stało się z mężczyzną. O tyle ta sprawa jest ciekawa, że wejście do klatki schodowej bloku, w którym Kornel Rączy mieszkał, znajduje się zaledwie kilkadziesiąt metrów od miejsca, gdzie ostatni raz widziany był Mateusz Szylak i gdzie z piskiem cialis not working anymore opon zawracał tajemniczy ciemny samochód.

Katarzyna Szczyrek

6 Responses to "Zaginiony student został porwany?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.