
KOSZYKÓWKA. PLK. Krośnieńska drużyna w piątek powalczy o 6. zwycięstwo przed własną publicznością.
Krośnieńscy kibice zanim zasiądą do wigilijnej kolacji, dzień wcześniej będą się mogli emocjonować ostatnim w tym roku występem Miasta Szkła Krosno. W meczu, który rozegrany zostanie awansem, podkarpacki beniaminek zmierzy się z drużyną King Szczecin. Nikomu nie trzeba specjalnie tłumaczyć, o jakim świątecznym prezencie marzą fani i koszykarze z Krosna. – Zwycięstwo tuż przed Bożym Narodzeniem z pewnością będzie smakować wyśmienicie – mówią zgodnie w krośnieńskim obozie. Miasto Szkła przystąpi do piątkowego meczu z bilansem 6-6, rywale 7-5. Jeśli wygrają gospodarze, zrównają się punktami ze swoim przedświątecznym przeciwnikiem. – Bardzo byśmy chcieli takiego świątecznego prezentu w postaci zwycięstwa – mówił w rozmowie z Super Nowościami Szymon Rduch, który przed tygodniem zaliczył najlepszy mecz w tym sezonie (12 punktów). Piątkowa konfrontacja będzie dla niego okazją do spotkania starego dobrego znajomego, który reprezentuje barwy zespołu ze Szczecina. – Ten mecz zapowiada się z mojej perspektywy tym bardziej ciekawie, że w drużynie rywala gra Paweł Kikowski, mój dobry znajomy. Tak naprawdę między nami trwa taka odwieczna rywalizacja. Na łączach widziałem, że w niedzielę rzucił 24 punkty, więc zapowiada się ciekawy pojedynek – dodaje krośnieński skrzydłowy. Trener Michał Baran liczy z pewnością, że Rduch podtrzyma w piątek swoją dyspozycję z ostatniego spotkania i podobnie jak inni krajowi gracze, dołączy on do obcokrajowców, którzy zazwyczaj w tym sezonie „ciągnął” wynik ekipie z Krosna. Gospodarze będą w piątek podwójnie zmotywowani, bowiem dzięki rozegraniu meczu awansem, później dostaną 4 dni wolnego.
1700 km przed wigilią
Koszykarze szczecińskiego „Króla”, zanim wybiegną na parkiet hali przy ul. Bursaki, będą musieli pokonać blisko 850 km, by przemieścić się z jednego końca Polski na drugi. W daleką podróż, autokar ze szczecińską drużyną wyruszył w nocy ze środy na czwartek. Co więcej, potem taki sam dystans będzie on musiał pokonać, by zawodnicy zdążyli na sobotnią wigilię. – Super sytuacja, że możemy dzień przed świętami podróżować 840 kilometrów, spędzić w autokarze około 14 godzin. Bardzo się z tego cieszymy. Nie możemy się doczekać – tak w nieco ironicznym tonie o przedświątecznej wyprawie do Krosna mówi trener ekipy ze Szczecina, Marek Łukomski. Długa podróż z pewnością szybciej upłynie w przypadku zwycięstwa w Krośnie, o co z pewnością postarają się goście. Na Podkarpacie przyjadą oni mimo wszystko w dobrych humorach, w jakie z pewnością wprowadziły ich trzy ostatnie wygrane z rzędu. Najskuteczniejszym graczem Kinga jest obecnie Taylor Brown (15,9 pkt/mecz), którego dzielnie wspiera wspomniany wcześniej Paweł Kikowski (14,6 pkt/mecz) oraz Russell Robinson (13,3 pkt/mecz). Czwartym strzelcem zespołu jest doskonale znany na Podkarpaciu Zach Robbins (9,3 pkt/mecz), który poprzednim sezon spędził w Siarce Tarnobrzeg.
MIASTO SZKŁA Krosno – KING Szczecin
piątek, godz. 18


