
TARNOBRZEG. Pół roku po śmierci ks. prałata Michała Józefczyka rusza zbiórka na budowę jego pomnika.
W Tarnobrzegu ruszyła zbiórka pieniędzy na budowę pomnika zmarłego w czerwcu br. ks. prałata Michała Józefczyka, wieloletniego proboszcza parafii MBNP na Serbinowie i inicjatora budowy kilku tarnobrzeskich kościołów i wielu placówek dla chorych, niepełnosprawnych, bezdomnych, dzieci i młodzieży.
Za pomysłem budowy pomnika ks. prałata Michała Józefczyka stoi społeczny komitet, na czele którego stanął Witold Zych, jeden z tarnobrzeskich radnych.
Pomysłodawcy upamiętnienia kapłana chcą zebrać 40 tys. zł. Autorem popiersia odlanego z brązu ma być rzeźbiarz Andrzej Zwolak, profesor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.
– Pomnik będzie symbolem naszej wdzięczności za to, co uczynił dla nas wszystkich ten skromny kapłan, który swoim życiem i działalnością codziennie pokazywał nam, czym jest miłość bliźniego i co znaczy mieć miłosierne serce wrażliwe dla najbardziej potrzebujących – czytamy w apelu podpisanym przez dr Witolda Zycha. – Jego wyjątkowość polegała na tym, że swoim miłosierdziem potrafił obdarzyć każdego niezależnie od jego pochodzenia i statusu społecznego.
Ks. Michał Józefczyk w ciągu swojego życia, którego ogromną część spędził w Tarnobrzegu, był inicjatorem powstania kilkunastu placówek, które do dziś działają na terenie miasta. Są to między innymi: hospicjum, noclegownia dla bezdomnych, ochronka dla dzieci, szkoły katolickie, warsztaty terapii zajęciowej. Był także budowniczym kilku tarnobrzeskich kościołów, jego działalność była doceniana już za jego życia. Ostatnim życzeniem kapłana było dokończenie jego ostatniego dzieła, czyli hospicjum w Miechocinie.
Taca zebrana podczas mszy św. pogrzebowej ks. Michała Józefczyka w całości była przeznaczona na ten cel, potrzeby jednak są ogromne, bo obiekt został zrealizowany na razie jedynie na poziomie fundamentów.
W Internecie po ukazaniu się apelu w sprawie budowy pomnika rozgorzała dyskusja między tymi, którzy uważają, że ks. Michał Józefczyk bardziej cieszyłby się ze zbiórki funduszy na budowę hospicjum niż na pomnik. Inni doceniają inicjatywę i uważają, że jest ona potrzebna, by pamięć o ks. Michale przetrwała w mieście jak najdłużej.
Małgorzata Rokoszewska


