
STALOWA WOLA. Cztery godziny zgoła dobrej zabawy zafundowali stalowowolanom włodarze miasta.
W ostatnią noc roku na pl. Piłsudskiego przyszło ponad 500 osób. Im i pozostałym w domach oraz na innych imprezach życzenia jeszcze pomyślniejszego roku złożyli prezydent Lucjusz Nadbereżny i szef samorządu miejskiego Stanisław Sobieraj. – Dzięki wam mijający rok był bardzo dobry dla Stalowej Woli – komplementował prezydent Nadbereżny. Przed nim na scenie wystąpili Horyzont oraz Ann.Pham. W pierwszym wypadku dobry stary rock, a drugim ciekawe muzyczne eksperymenty z wykorzystaniem pirotechniki. Tej było więcej w przerwie koncertu De Mono. Tego wieczoru „Demony” były w jednym czasie w dwóch różnych miejscach. Nie jest tajemnicą, że zespół się podzielił i ta jego część z Markiem Kościkiewiczem zagrała w Stalowej Woli, a Andrzej Krzywy z kolegami przyjął od TVP zaproszenie na koncert do Zakopanego. I nad Sanem, i pod Tatrami popłynęły „Statki na niebie”.
Wszyscy uczestnicy sylwestrowej imprezy pod gwiazdami mieli szansę wygrać dobrej klasy sprzęt elektroniczny. Wystarczyło do specjalnego kontenera wrzucić butelkę po szampanie z kartką zawierającą dane właściciela w środku. To oszczędza organizatorom poimprezowego sprzątania, nie mówiąc o ranach spowodowanych rozbitym w sylwestrowej euforii szkle.
jam
[print_gllr id=202403]


