
SPEEDWAY EKSTRALIGA. Czwarty kolejny mecz rzeszowskiego beniaminka bez zwycięstwa.
Fatalna postawa Lee Richardsona i zaledwie 3 zdobyte przez niego punkty były główną przyczyną wczorajszej porażki PGE Marmy Rzeszów w Częstochowie. Postawa Anglika jest tym większym rozczarowaniem, iż zanim trafił on do stolicy Podkarpacia, reprezentował barwy „Lwów”.
Dla ekipy Dariusza Śledzia był to już czwarty kolejny mecz bez zwycięstwa. Do składu PGE Marmy powrócił Rafał Okoniewski, który mimo oparzonej nogi radził sobie całkiem przyzwoicie. Pozostali żużlowcy, za wyjątkiem wspomnianego Richardsona, jeździli w kratkę. Znakomicie zawody rozpoczął kapitan rzeszowian, Maciej Kuciapa, który jednak w końcówce meczu nie był już tak skuteczny. Wpadek nie ustrzegł się nawet Jason Crump, którego raz na 5-1 przywieźli bracia Lagutowie.
Więcej w Super Nowościach
mj



2 Responses to "Zabrakło punktów Richardsona"