Chorzy zastali zamknięte drzwi przychodni

Na drzwiach przychodni pacjenci zastali informację o tym, że ich przychodnia od 2 stycznia będzie nieczynna i że mają szukać sobie innych lekarzy. Fot. Wit Hadło
Na drzwiach przychodni pacjenci zastali informację o tym, że ich przychodnia od 2 stycznia będzie nieczynna i że mają szukać sobie innych lekarzy. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Duża poradnia przy ul. Architektów została zamknięta z dnia na dzień, a pacjenci pozbawieni opieki lekarza rodzinnego i pediatry.

– Drugiego stycznia rozchorowało nam się dziecko. Chcąc zarejestrować się do lekarza pediatry, u którego jesteśmy zapisani, zastaliśmy zamknięte drzwi przychodni, na których widniało ogłoszenie (od dnia 02.01.2017 r. przychodnia „SkyMedical” będzie NIECZYNNA. Odpisy dokumentacji medycznej można odebrać w dniach pon – pt. w godz. 12 – 16 w siedzibie byłej przychodni do odwołania”. Co to jest? Czy tak można traktować pacjentów? Dlaczego mam teraz z chorym dzieckiem szukać lekarza, który łaskawie mnie przyjmie, bo nie jestem do niego zapisany? – pyta Piotr z Rzeszowa.

Likwidacja przychodni zaskoczyła nie tylko pana Piotra. „29 grudnia składałem deklarację zapisu do nowej przychodni, a kilka dni później przy próbie rejestracji dziecka do lekarza dowiedziałem się, że przychodnia jest nieczynna. Placówkę miał przejąć Medyk, ale niestety do podpisania umowy z Developresem nie doszło” – pisze w mailu kolejny mieszkaniec osiedla.

Nie było zainteresowania?
Przychodnia SkyMedical działała od dwóch lat. Oprócz lekarza rodzinnego i pediatry przyjmowali też inni specjaliści: kardiolog, neurolog ortopeda. Właściciel miał jednak kontrakt z NFZ podpisany na podstawową opiekę zdrowotną (POZ). Zapisane doń było ok. 1000 osób.

Według Radosława Walasa, prezesa Developresu, przychodnię zamknięto jednak ze względu na… zbyt małe zainteresowanie samych mieszkańców. – SkyMedical nie było opłacalne. Zbyt mało osób korzystało z placówki, w efekcie zbyt dużo musieliśmy do niej dokładać – mówi.

Czy prywatny właściciel może zamknąć placówkę medyczną, na którą dostaje publiczne pieniądze, z dnia na dzień, nie powiadamiając o tym fakcie pacjentów bodaj kilka dni wcześniej? – Właściciel poprosił o rozwiązanie umowy 21 grudnia 2016 roku. Kontrakt z NFZ miał podpisany do końca roku i z tego się wywiązał. Czy powinien powiadomić o tym swoich pacjentów? Osobiście uważam, że tak, ale nie ma na to konkretnych przepisów, a pacjent może zmienić lekarza rodzinnego 3 razy w roku, bezpłatnie. Lekarka, która pracowała w SkyMedical przyjmuje zresztą teraz w przychodni przy ul Podkarpackiej 1, niedaleko od ul. Architektów – mówi Marek Jakubowicz, rzecznik prasowy POW NFZ w Rzeszowie.

Niewykluczone, że przychodnia na osiedlu pozostanie. Lokal jest przygotowany pod tego typu działalność. Są także chętni zainteresowani tym miejscem. Pozostaje tylko kwestia dogadania ceny.

Anna Moraniec

One Response to "Chorzy zastali zamknięte drzwi przychodni"

Leave a Reply

Your email address will not be published.