
MIELEC. Władze Mielca podjęły decyzję o zainstalowaniu 15 tzw. koksiaków, czyli metalowych kubłów z żarzącym się koksem.
Obiekty te stanęły przy najbardziej obleganych przystankach miejskiej komunikacji samochodowej. – To awaryjne ogrzewanie przydaje się szczególnie młodzieży szkolnej i starszym osobom oczekującym na autobus – podkreślał prezydent miasta, Daniel Kozdęba.
Mieszkańcy chwalą inicjatywę: – Skorzystałyśmy z takiego „koksiaka” w drodze powrotnej z kościoła – przyznała Monika. – Fajny pomysł! Tańsze i prawdopodobnie bardziej efektywne od podgrzewanych elektrycznie ławek, etc – zauważył z kolei pan Grzegorz.
pg


