
TARNOBRZEG. Do końca lutego samorządy muszą podjąć decyzję co do przyszłości szkół.
Reformę tarnobrzeskiej oświaty przygotowała na zlecenie magistratu firma o znamiennej nazwie „Vulcan”. Teraz, gdy jej propozycje ujrzały światło dzienne, w szkołach i Radzie Miasta zawrzało jak w prawdziwym wulkanie.
Można się było spodziewać tego, że wprowadzona przez PiS reforma oświaty likwidująca gimnazja spowoduje trzęsienie ziemi w samorządowej siatce placówek edukacyjnych. W Tarnobrzegu nie jest inaczej, Pod nóż idą trzy miejskie gimnazja. A przy okazji reformy, Urząd Miasta zamierza przeprowadzić jeszcze przeprowadzkę kilku innych szkół, zamiany budynków, a nawet sprzedaż jednego z nich. Nauczyciele protestują przeciwko takim propozycjom, bronią swoich miejsc pracy i próbują przekonać władze miasta i radnych do tego, że zaproponowana przez zewnętrzną firmę rewolucja nie uwzględnia czynnika ludzkiego, a jedynie ten ekonomiczny.
Na nadzwyczajną sesję poświęconą zmianom w oświacie przybyli nauczyciele, dyrektorzy szkół, rodzice i urzędnicy. Debata trwała kilka godzin i nie brakowało podczas niej emocjonujących wystąpień nauczycieli. O ile bowiem uczniowie powinni dość płynnie przejść przez reformę, to grupą, która może na niej najwięcej stracić są właśnie uczący.
W obronie miejsc pracy dyrekcja i nauczyciele Gimnazjum nr 3 postanowili zawalczyć o przekształcenie swojej szkoły w liceum.
– Utrata pracy w Tarnobrzegu to dramat. Nie patrzcie na nas jak na numerki. Miasto to my, to myśmy wam dali mandat. Teraz was prosimy, uszanujcie nasz pomysł – przekonywała Barbara Wachałowicz reprezentująca „trójkę”.
Przeciwko takiej propozycji wystąpił natychmiast dyrektor Liceum Ogólnokształcącego im. M. Kopernika Tomasz Stróż twierdząc, że tworzenie konkurencji dla placówki, którą kieruje nie ma sensu. Takiej możliwości nie widzą też władze miasta. – W Tarnobrzegu już mamy o jedną szkołę ponadgimnazjalną za dużo – przyznał szczerze prezydent Grzegorz Kiełb.
Z nowych propozycji, których nie uwzględnił dotąd ani magistrat, ani firma przygotowująca koncepcję reformy, warto wymienić tę zgłoszoną przez radnego Łukasza Nowaka. Uważa on, Szkołę Podstawową nr 4 lepiej byłoby przenieść do budynku obecnego Gimnazjum nr 2. Zwolniony budynek „czwórki” mógłby wtedy służyć Zespołowi Szkół Specjalnych.
Fala krytyki dotknęła nie tylko jedyną zaproponowaną przez urząd koncepcję zmian, ale i fakt, że jej przygotowanie nie poprzedziły żadne konsultacje społeczne.
Naczelniczka tarnobrzeskiej oświaty broniła się mówiąc, że przez długi czas nie było wiadomo, czy reforma oświaty wejdzie w życie i nie chciano niepotrzebnie skłócać środowiska nauczycielskiego. Jak widać, mimo starać urzędu, nie udało się jednak tego uniknąć, bo w tej chwili środowisko to jest bardzo podzielone i mimo tego, że wiele zapewnia się nauczycieli, że pracy nie stracą, to trudno jest im w to uwierzyć.
Koncepcja „Vulcana” zakłada zresztą, że w 2030 roku w Tarnobrzegu będzie o 2 tys. uczniów mniej i jeśli ten czarny scenariusz naprawdę się ziści to niestety, nauczycielskich miejsc pracy nie uda się na pewno uratować.
mrok



3 Responses to "W szkołach wrze jak w wulkanie"