
KOLBUSZOWA GÓRNA. W przedszkolu w Kolbuszowej Górnej jest puste mieszkanie po jednym z nauczycieli. Lokal jest co prawda w fatalnym stanie, ale po remoncie mógłby służyć maluchom, albo jako biuro pani dyrektor.
– To zadanie jest istotne w kontekście rozwoju placówki i zabezpieczenia potrzeb dzieci. Nie możemy jednak sobie na nią pozwolić z budżetu sołeckiego. Dlatego powinna zająć się tym gmina – przekonuje Michał Karkut, sołtys Kolbuszowej Górnej.
– Wiemy, że trzeba poprawić warunki w tym przedszkolu – odpowiada burmistrz Jan Zuba. – Nie możemy jednak pozyskać na ten cel środków unijnych, bo one służą tylko zwiększaniu miejsc w przedszkolach, a my mamy ich wystarczającą liczbę. Zabezpieczamy potrzeby wszystkich dzieci w wieku 3 – 6 lat. A dla młodszych mamy żłobek – zaznacza.
W podobnym tonie wypowiada się radny z Kolbuszowej Górnej, Bronisław Wiktor, dodając, że co roku w budżecie gminy są jakieś pieniądze na inwestycje w przedszkolu. – Przed trzema laty miało miejsce odwodnienie budynku i placu zabaw, w 2016 r. utwardzono plac pod parkowanie samochodów, a w tym roku też ma tam być coś robione – wylicza.
pg


