
RZESZÓW. Gdy prywatni właściciele odbiorą część parku Sybiraków, może stać się on łatwym kąskiem dla inwestorów.
Byli właściciele domagają się zwrotu terenów będących częścią parku Sybiraków. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmą starostowie z kilku podkarpackich starostw powiatowych.
Zajmujący powierzchnię ok. 10 ha park Sybiraków usytuowany jest na rogu ul. Ofiar Katynia i ul. Broniewskiego. W ubiegłym roku miejscy urzędnicy wiązali z nim plany rewitalizacyjne. Miały tutaj powstać nowe place zabaw dla dzieci, alejki spacerowe, fontanna, scena i nowe nasadzenia roślin. W budżecie na ten cel zapisano ponad 400 tys. zł. Inwestycję jednak odłożono w czasie (wstępnie na 2018 rok). Powód: byli właściciele gruntów złożyli pisma o odzyskanie działek. Do miasta trafiło więc pięć wniosków i dotyczą one różnych części parku. W sumie chodzi o 3-5 ha terenu, czyli połowę. Jak się wtedy dowiedzieliśmy, podstawą wystąpień był niezrealizowany cel wywłaszczenia.
– Kiedyś tereny te zostały przejęte pod konkretne cele, a więc pod budowę osiedla mieszkaniowego i szkoły. Nigdy ich nie wybudowano, dlatego właściciele mają podstawę do tego, aby domagać się ich zwrotu – wyjaśniał w ubiegłym roku Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta miasta.
Obecnie sprawa prowadzona jest przez kilka podkarpackich starostw powiatowych. – Cała procedura może potrwać jeszcze z pół roku. Starostowie muszą zadecydować, czy cel wywłaszczenia został zrealizowany, czy też nie – informuje Chłodnicki.
Z zapowiedzi włodarzy miasta wynika, że jeżeli dojdzie do przekazania terenów byłym właścicielom, miasto będzie starało się wykupić działki albo zamienić je na inne. Do tematu jeszcze powrócimy.
af



10 Responses to "Połowa parku trafi w ręce prywatnych właścicieli?"