Odbierasz list sądowy z poczty? Możesz długo poczekać

wygląda dzisiaj poczta. Łatwo pomylić ze sklepem. Fot. B. Szlachcińska
wygląda dzisiaj poczta. Łatwo pomylić ze sklepem. Fot. B. Szlachcińska

RZESZÓW, PODKARPACIE. Priorytetem na poczcie nie są już osoby wysyłające czy odbierające korespondencję.

Podczas redakcyjnego dyżuru otrzymaliśmy telefon od naszej Czytelniczki. Przyszła z awizem do jednego z punktów pocztowych w Rzeszowie. Chciała wybrać list sądowy. Spieszyła się, bo w samochodzie zostawiła dzieci. Na poczcie zmarnowała prawie pół godziny, a listu sądowego jak nie miała, tak dalej nie odebrała. Nasza Czytelniczka pyta, dlaczego z poczty zrobiono sklep m.in. z kalendarzami, ręcznikami, proszkiem do prania i pluszakami?

W czwartek (19.01.) kobieta stanęła w kolejce w jednym z rzeszowskich urzędów pocztowych. Czeka i czeka. Wszystko dlatego, że poczta zmieniła się nie do poznania. Coraz częściej w okienkach ludzie zamiast wysyłać czy odbierać przesyłki, robią zakupy. Wśród nich są kalendarze, kartki pocztowe, ale również ręczniki, prasa, proszki do prania, a nawet gry planszowe i pluszaki dla dzieci. Do tego doszły usługi bankowe. Wszystko trwa, a gdzieś tam, za którąś osobą w kolejce stoi i czeka taka kobieta, która chce po prostu wybrać swój list. W końcu pani przy okienku poszła szukać listu. Wraca i dalej coś pisze w komputerze. Po kilku minutach kobieta może na elektronicznym urządzeniu podpisać. – Źle, jeszcze raz. Musi pani wpisać też imię – denerwuje się pani z poczty. Czemu nie mogła od razu powiedzieć? Kobieta zerka na kopertę swojego listu z sądu i okazuje się, że jest tam pieczątka, iż przesyłka została awizowana. Ciekawe jest to, że data jest podana na dzień następny.

– Dlaczego na kopercie jest data awizowania na jutro, skoro listonosza jeszcze nie było i nie mógł mnie nie zastać w domu? – pyta klientka. Pani w okienku stwierdza tylko, że można mieć pretensje do listonosza, bo oni często tak robią, że nie zanoszą listów tylko awiza.

Klientka coraz bardzie zdenerwowana chce znowu się podpisać na elektronicznym urządzeniu, ale w tym momencie gaśnie światło, a komputery padają. Wysiadł prąd. Pani w okienku nie zgodziła się na podpis na papierze. Zdenerwowana klienta wyszła bez listu tracąc pół godziny i wiedząc, że choć następnego dnia listonosz powinien przynieść jej przesyłkę ponownie, to tego nie zrobi, bo przecież już przybił pieczątkę, że nie zastał jej w domu.

Poczta zamienia się w sklep, bo to się opłaca
Niestety, do takich sytuacji dochodzi coraz częściej. Co na to wszystko Poczta Polska?

– Artykuły kojarzone z asortymentem typowym dla kiosków (prasa, kalendarze), jak i stacji benzynowych – w tym artykuły sezonowe (upominki, gadżety świąteczne lub patriotyczne), które można u nas kupić z okazji świąt i rocznic – są odpowiedzią na zmieniające się potrzeby klientów – odpowiada nam biuro prasowe Poczty Polskiej.

Okazuje się po prostu, że poczta zamienia się w sklep, bo to się opłaca. Do tego usługi zostały poszerzone o bankowe i ubezpieczeniowe, co jeszcze bardziej wydłuża kolejkę, w które osoby chcące odebrać list odchodzą od zmysłów.

bsz

bsz

5 Responses to "Odbierasz list sądowy z poczty? Możesz długo poczekać"

Leave a Reply

Your email address will not be published.