Idiotyczna demonstracja władzy

To wygląda na efekt pracy chorego umysłu, bo trudno na zdrowy rozum pojąć to, co się właśnie wyprawia na rzeszowskich ulicach. Zdarzało się w czasach PRL-u, ze jakiś PZPR-owski naczelnik gminy tak prowadził wiejskie inwestycje, by były uciążliwe dla wszystkich i by wszyscy dostrzegli jego działania. Teraz po tamtą haniebną metodę promocji sięgnął prezydent stolicy województwa – stolicy innowacji.

Malowanie znaków przy dochowaniu parametrów wilgotności i temperatury nie musi być przecież uciążliwe dla kierowców. W ciągu dnia można prowadzić prace na bocznych osiedlowych uliczkach, a na główne arterie wychodzić wieczorem. Często do północy i dłużej jest wystarczająco ciepło i sucho.

Tadeusz Ferenc jednak najwyraźniej chce, by mieszkańcy go zapamiętali, zanim odejdzie w niebyt. Szkoda tylko, że nie stara się zapisać w naszych pamięciach jako dobry, rozważny i gospodarny szef miasta.

KRZYSZTOF ROKOSZ

2 Responses to "Idiotyczna demonstracja władzy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.