Zdewastowano polski cmentarz ofiar NKWD

Na pomniku upamiętniającym polskie ofiary z tzw. ukraińskiej listy katyńskiej nieznani sprawcy namalowali farbą olejną napisy - na części polskiej „SS Galizien”, a na ukraińskiej „OUN-UPA ku...a”. Fot. youtube.com
Na pomniku upamiętniającym polskie ofiary z tzw. ukraińskiej listy katyńskiej nieznani sprawcy namalowali farbą olejną napisy – na części polskiej „SS Galizien”, a na ukraińskiej „OUN-UPA ku…a”. Fot. youtube.com

KIJÓW, BYKOWNIA (UKRAINA). Kolejny akt wandalizmu wobec polskich upamiętnień na Ukrainie.

Czerwona farba i symbole SS Galizien „przyozdobiły” polski cmentarz w Bykowni na Ukrainie, na którym spoczywa prawie 3,5 tysiąca Polaków zamordowanych przez NKWD. Jest to już kolejna w ostatnim czasie profanacja polskiego miejsca upamiętnienia na Ukrainie.

Jeszcze nie ochłonęliśmy z oburzenia po zniszczeniu pomnika ofiar SS Galizien w Hucie Pieniackiej, a już mamy kolejną tego rodzaju „niespodziankę”. Jak poinformowała w środę TVP Info, w Bykowni pod Kijowem zdewastowano polski pomnik upamiętniający ofiary NKWD. Miejsce upamiętnienia zostało potraktowane czerwoną farbą i umieszczono na nim symbole SS Galizien oraz na części poświęconej ukraińskim ofiarom stalinizmu napis „OUN- UPA k…a”. Próbowano też zniszczyć wejście na polską część cmentarza wojennego. – Ktoś próbował je podważyć. Jedna kolumna przechyliła się, drugiej nic się nie stało – powiedział TVP Info Bohdan Bilasziwski, dyrektor cmentarza.

Do dewastacji doszło najprawdopodobniej w nocy z wtorku na środę (z 24 na 25 stycznia), zniszczenia zauważono w środę rano. Sprawcy są na razie nieznani, sprawą zajmuje się ukraińska milicja. Zdaniem reporterów TVP Info w Bykowni, w odróżnieniu od Huty Pieniackiej sprawcy pozostawili bardzo wiele śladów.

Tymczasem zareagowały już polskie władze. Z ambasady RP w Kijowie natychmiast „poszła” do ukraińskiego MSZ nota ws. profanacji upamiętnienia, z kolei nasze MSZ domaga się od Ukrainy wyjaśnień. Premier Beata Szydło zapowiedziała, że: – Nasze działania będą adekwatne do tego czynu.

Cmentarz powstał z inicjatywy Rady Pamięci Walk i Męczeństwa w latach 2011 – 2012 i spoczywa na nim w zbiorowych mogiłach 3435 polskich obywateli  tzw. Ukraińskiej Listy Katyńskiej zamordowanych przez NKWD. Jest on czwartym po otwartych w 2000 roku cmentarzach katyńskich w Miednoje, Lesie Katyńskim i Charkowie.

Informacja o dewastacji nekropolii w Bykowni jest tyleż przykra, co niepokojąca. Chodzi wszak o kolejny akt wandalizmu wobec legalnych polskich upamiętnień na Ukrainie. – Zapewne znów będą się pojawiały ze strony ukraińskiej głosy o rzekomej rosyjskiej prowokacji – ironizował w rozmowie z nami Mirosław Majkowski z Przemyskiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych. – Ostatnie wydarzenia pokazują, że na Ukrainie zmienia się „wektor” z antyrosyjskiego na antypolski, w czym aktywnie uczestniczą ukraińskie media – zauważył Majkowski.

Monika Kamińska

Leave a Reply

Your email address will not be published.