
ORLENLIGA. Duża rysa na wizerunku Developresu SkyRes Rzeszów. Tak nie postępuje profesjonalny klub.
Włoch Lorenzo Micelii ma zastąpić Jacka Skroka na stanowisku szkoleniowca Developresu SkyRes Rzeszów. Sposób, w jaki pozbyto się trenera, który przeszedł operację, żeby ratować życie syna, pozostawia, delikatnie mówiąc, ogromny niesmak. Tak nie postępuje profesjonalny klub.
W ub. tygodniu trener Jacek Skrok przeszedł operację przeszczepu nerki, którą oddał swojemu synowi Maciejowi. Po wyjściu ze szpitala dowiedział się, że klub podziękował mu za dalszą pracę. – Nie chcę komentować tej decyzji – mówi Jacek Skrok. – Naturalnie, że jestem zaskoczony, bo liczyłem, że po powrocie nadal będę prowadził zespół. Klub chyba chciał się zabezpieczyć przy tak poważnej operacji, jaką przeszedłem. Uznali chyba, że nie będę mógł w pełnym zakresie pracować, bo przy wypisie ze szpitala mam zaznaczony trzymiesięczny okres rekonwalescencji – stwierdza były już trener Develoopresu, który w tym sezonie był rewelacją ORLEN Ligi. Zespół ma wciąż realne szanse na grę o medale (wygrał 10 z 17 meczów) i udział w Final Four Pucharu Polski. Czy w trakcie rozgrywek trener Skrok mógł przypuszczać, że mimo bardzo dobrych wyników zostanie zwolniony?
– Gdzieś tam pod koniec 2016 roku dochodziły do mnie głosy, że menedżerowie szukają kandydata i to wszystko – mówi Skrok, który po wyjściu ze szpitala czuje się dobrze, podobnie jak jego syn, zmagający się ze skrajną niewydolnością nerek. – Wszystko jest dobrze, operacja się udała i mamy nadzieje, że nie będzie żadnych komplikacji – mówi Jacek Skrok, który wyjaśnia, że jego styczniowa operacja nie była „spontaniczna”. – Od sierpnia przechodziłem okres kwalifikacji na tę operację, bo ona nie może być przeprowadzona tak z dnia na dzień. Wydawało się, że pod koniec listopada do niej dojdzie, ale pojawiły się pewne komplikacje i dopiero 17 stycznia można ją było przeprowadzić – wyjaśnia Skrok, który trenerem siatkarek z Rzeszowa był od grudnia 2015 roku, kiedy to objął zespół po zwolnieniu Mariusza Wiktorowicza.
Próbowaliśmy w tej sprawie skontaktować się z władzami rzeszowskiego klubu, ale ani wiceprezes Wiesław Kozieł, ani prezes Rafał Mardoń nie odbierali telefonów. Na klubowej stronie widnieje komunikat: „Zarząd KS Developres Rzeszów informuje, że trener Jacek Skrok przebywa na zwolnieniu lekarskim po przebytej operacji. Na chwilę obecną trener Jacek Skrok nie może ze względów zdrowotnych prowadzić drużyny Developres SkyRes Rzeszów”.
W dwóch ostatnich meczach pod nieobecność Jacka Skroka, Developres SkyRes prowadził II trener Dawid Pawlik. Nowym szkoleniowcem ekipy z Rzeszowa ma być 46-letni Lorenzo Micelli. Włoch przez dwa poprzednie sezony prowadził Atom Trefl Sopot, a w tym pracował w zespołu Liu Jo Nordmeccanica Modena, z którego został zwolniony.
Rafał Myśliwiec
OŚWIADCZENIE KLUBU SPORTOWEGO DEVELOPRES RZESZÓW S. A. (pisownia oryginalna).
W związku z wieloma spekulacjami medialnymi na temat naszego klubu i trenera Jacka Skroka informujemy, iż jesteśmy pełni szacunku dla trenera Jacka Skroka za jego decyzję o przeszczepie nerki dla syna. Przez cały czas wspieraliśmy i wspieramy jego działania w tym zakresie. Pragniemy podkreślić, iż trener Jacek Skrok nie został zwolniony z Klubu – posiada ważny kontrakt obowiązujący do maja br. Trener Jacek Skrok, ze względu na przebytą operację, obecnie przebywa na zwolnieniu lekarskim i nie jest zdolny do pełnienia swojej funkcji, a Zarząd Klubu jest z nim w stałym kontakcie. Jesteśmy świadomi faktu, że tego typu zabiegi wymagają od 1 do 3 miesięcy rekonwalescencji. W zaistniałej sytuacji Zarząd Klubu, nie chcąc narażać zdrowia trenera, podjął decyzję o wsparciu sztabu szkoleniowego trenerem Lorenzo Micellim, który poprowadzi zespół w nadchodzących tygodniach, bardzo intensywnych dla naszego zespołu (częste mecze ligowe i pucharowe, dalekie wyjazdy).
Jednocześnie życzymy trenerowi Jackowi Skrokowi szybkiego powrotu do zdrowia i na ławkę trenerską.



7 Responses to "Trener bez pracy, klub bez serca"