
CISNA, POW. LESKI. Tragedia rodzinna w Cisnej. Emerytowany funkcjonariusz Straży Granicznej zginął od ran postrzałowych z broni palnej.
Rodzinny dramat rozegrał się w piątek (3.02.) w jednym z domów w miejscowości Cisna w powiecie leskim. Zwłoki Artura K. znalazła jego żona. Na ciele miał kilka ran postrzałowych. W domu w tym czasie przebywał tylko ich 14-letni syn, który najprawdopodobniej stoi za morderstwem emerytowanego funkcjonariusza Straży Granicznej. Śledczy ustalają teraz, co wydarzyło się tamtego tragicznego popołudnia i co mogło pchnąć 14-latka do zabójstwa własnego ojca.
– W piątek około godz. 18 dyżurny policji z Leska został powiadomiony o śmierci 48-letniego mężczyzny. Na miejsce zdarzenia przyjechali policjanci i prokurator. Ofiara miała na ciele rany postrzałowe. Przeprowadzono oględziny, zabezpieczono ślady i dowody, także broń, z której mogły paść strzały. Dzięki nim możliwe będzie ustalenie okoliczności zdarzenia. Ciało zabezpieczono do badań sekcyjnych – mówiła nam kom. Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Rzeszowie.
Zawiadamiającą była żona Artura K., której w chwili, gdy rozegrał się dramat, nie było w domu. Po powrocie zastała męża martwego. Nieoficjalnie wiadomo, że Artur K. miał na ciele 4 rany postrzałowe, jednak potwierdzi to dopiero sekcja zwłok mężczyzny.
14-latek otrzymał dozór kuratora
Sprawą zabójstwa zajął się sąd rodzinny w Lesku. – Niewątpliwie w chwili tego czynu 14-latek był na miejscu zdarzenia – potwierdził nam w sobotę sędzia Artur Lipiński z Sądu Okręgowego w Krośnie, pod który podlega Sąd Rejonowy w Lesku. – Małoletni został przesłuchany przez sędziego rodzinnego, przesłuchana została również jego matka. Sąd nie znalazł podstaw do tego, aby zastosować wobec małoletniego izolacyjne środki zapobiegawcze, jak chociażby schronisko dla nieletnich, które jest odpowiednikiem tymczasowego aresztowania. Zastosował natomiast wolnościowy środek zapobiegawczy w postaci nadzoru kuratora, który co tydzień będzie składał sprawozdania z tego, jak się ten 14-latek zachowuje. Kluczowe znaczenie w tej sprawie będą miały wyniki sekcji zwłok mężczyzny, która została zaplanowana na poniedziałek (6.02.) – dodaje sędzia Lipiński.
Zgodnie z zasadami określonymi w kodeksie karnym, małoletni, który dopuszcza się czynu zabronionego prawem nie odpowiada przed sądem. W takim przypadku sprawa trafia do Sądu Rodzinnego, który stosuje względem takiej osoby środki przewidziane w ustawie o postępowaniu w sprawach nieletnich.
Katarzyna Szczyrek



3 Responses to "14-latek podejrzany o zastrzelenie ojca"