Szerzej otwierają kasę dla klubów

- Uznaliśmy, że nieuczciwym i niesprawiedliwym było zamykanie się budżetu miasta na inne dyscypliny sportowe - tłumaczy inicjatywę Jakub Cena (PiS), wiceprzewodniczący Rady Miejskiej. Fot. Paweł Galek
– Uznaliśmy, że nieuczciwym i niesprawiedliwym było zamykanie się budżetu miasta na inne dyscypliny sportowe – tłumaczy inicjatywę Jakub Cena (PiS), wiceprzewodniczący Rady Miejskiej. Fot. Paweł Galek

MIELEC. Z tak dużym wsparciem miasta wyczyn nie miał jeszcze do czynienia.

Dotychczas beneficjentami miejskich stypendiów sportowych byli mielczanie reprezentujący indywidualne dyscypliny olimpijskie i gry zespołowe (piłkę nożną, siatkówkę, szczypiorniak czy futsal). Ale to się zmieni. Radni zdecydowali, że pieniądze z kasy miasta (ok. 2,3 mln zł) popłyną do znacznie szerszego grona zawodników.

Dzięki nowej uchwale stypendia będą mogły być przyznawane osobom uprawiającym każdą indywidualną dyscyplinę, dotychczas musiała być ona olimpijską. Zwiększono liczbę zawodników uprawnionych do stypendiów: w piłce nożnej do 22 (było 20), piłce ręcznej – 18 (16) i siatkówce – 14 (12). Podwyższono również z 70 do 100 proc. stypendium, jakie w grach zespołowych może otrzymać zawodnik występujący w drugiej klasie rozgrywkowej.

– Chcemy, aby nasze wsparcie było otwarte także na inne dyscypliny sportowe – tłumaczy inicjatywę Jakub Cena, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej. – Każdy przypadek zdolnego zawodnika jest dokładnie analizowany. Znamy priorytety, natomiast uznaliśmy, że nieuczciwym i niesprawiedliwym było zamykanie się budżetu miasta na inne dyscypliny.

W tym roku na stypendia sportowe w kasie miasta zapisano rekordowe ok. 2,3 mln zł. To o 800 tys. zł. więcej niż w ub.r. Dla porównania, trzy lata temu na ten cel przeznaczono 687 tys. zł. Stypendium w wysokości ok. 4 tys. zł przyznaje specjalna komisja, w której skład wchodzą przedstawiciele prezydenta Mielca, Rady Miejskiej i klubów sportowych.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.