– Trzy godziny śpiewów

Fot. www.stalmielec.com
Fot. www.stalmielec.com

ZBIGNIEW SMÓŁKA – trener Stali Mielec – podsumował wyprawę do Turcji i zdradził plan na najbliższe dni.

REALIZACJI ZAŁOŻEŃ
– Ośrodek w Alanyi zapewnił nam fantastyczne warunki do pracy, więc realizowaliśmy plan niezwykle drobiazgowo, punkt po punkcie. Zeszliśmy z obciążeń, pojechaliśmy tam ćwiczyć z piłkami i grać. Mieliśmy do dyspozycji dwa boiska z naturalną trawą, a więc jeśli tylko chcieliśmy, osobno trenowali obrońcy, osobno pomocnicy i napastnicy. Doskonaliliśmy schematy gry w defensywie i ofensywie.

NOWYCH ZAWODNIKACH
– Od zawsze wychodzę z założenia, że w sparingach analizować należy głównie pierwsze połowy. A my w pierwszych 45 minutach nie przegraliśmy. Tej zimy doszło do Stali aż 9 nowych piłkarzy. Zostali jednak kapitalnie przyjęci przez drużynę, przeszli chrzest. Pewniakami do składu wydają się być pomocnik Wasił Panajotow, który musi zastąpić Jakuba Żubrowskiego oraz napastnik Aleksandyr Kolew. Z kolei przyjście Borisa Milekica spowodowało większą konkurencję na środku obrony. Już wiem, że będę miał w związku z tym ból głowy, ale to dobrze. Rywalizacja jest niezbędna, inaczej zespół nie będzie się rozwijał.

PODRÓŻY Z PRZYGODAMI
– Prawie dobę wracaliśmy do Mielca. Pod Lwowem (stalowcy korzystali z tego lotniska – red.) zepsuł się nam autokar. Usterkę naprawiano przez trzy godziny, ale chłopcy świetnie się bawili. Sypali dowcipami, śpiewali – atmosfera w zespole jest naprawdę kapitalna!

LIDZE ZA PASEM
– Za dwa tygodnie zaczynamy bój o utrzymanie, więc od wtorku „jedziemy” mikrocyklem startowym. Szukamy też sparingpartnera na sobotę. Obawiam się tylko tego, że w pierwszych kolejkach będzie więcej kopaniny i szarpaniny niż gry w piłkę.

tsz

Leave a Reply

Your email address will not be published.