Codziennie setki ludzi musi chodzić po zdewastowanych schodach

Od dłuższego czasu między ulicami Nowosądecką a Leską są zdemolowane schody. Fot. Facebook
Od dłuższego czasu między ulicami Nowosądecką a Leską są zdemolowane schody. Fot. Facebook

RZESZÓW. Od dłuższego czasu między ulicami Nowosądecką a Leską są zdemolowane schody, którymi nikt się nie zajmuje.

– Od paru miesięcy, kiedy się zawaliły, tak to leży. Nie wiem, do kogo należy ten teren, ale chodzą tamtędy setki ludzi, dzieci do szkoły i przedszkola. Dodatkowo błoto dookoła prawie po kostki. Może by się tym ktoś zajął? – zaapelowała na Facebookowej stronie Rady Miasta Rzeszowa mieszkanka Monika.

Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia interweniował w tej sprawie radny Konrad Fijołek. Mimo to schody nadal nie zostały wyremontowane.

– Zgłaszałam sprawę jeszcze w grudniu. Dziwię się, że nie ma żadnej reakcji, dopiero, nie daj Boże, jak się komuś coś stanie, będą robić – stwierdziła Monika.

Na bezczynność urzędników zareagował Jerzy Jęczmienionka: – Mamy już luty, jutro rano podejmuję osobistą interwencję w tej sprawie, to trwa już stanowczo za długo – informował w ubiegłym tygodniu.

Mieszkańcy proponują, żeby prowizorycznie do czasu remontu zamontować tam jakieś deski, lub w inny sposób zabezpieczyć schody, żeby nie doszło do nieszczęścia.

– Okazało się, że schody i teren przyległy należą do 3 właścicieli. W wyniku osobistych rozmów ustaliłem, że służby miejskie niezwłocznie dokonają naprawy uszkodzonych schodów i zabezpieczą je tak, aby mieszkańcy bezpiecznie mogli z nich korzystać – powiedział Jerzy Jęczmienionka.

Schody, niestety, nadal nie zostały jednak wyremontowane, ani nawet zabezpieczone.

bsz

5 Responses to "Codziennie setki ludzi musi chodzić po zdewastowanych schodach"

Leave a Reply

Your email address will not be published.