
PODKARPACIE. Dzisiaj tematem medialnym jest smog i pyły PM10, PM2,5. A to właśnie drzewa, które są bezkarnie wycinane, te pyły wyłapują.
Najnowsze prawo pozwala na bezkarną wycinkę drzew na własnej posesji. Wiele osób nadużywa tego prawa, pozwalając sobie wręcz na masowe usuwanie drzew. Czy takie działania mogą doprowadzić do katastrofy ekologicznej?
Od pierwszego stycznia obowiązują zliberalizowane przepisy dotyczące wycinki drzew na prywatnych posesjach. Zgodnie z nimi, właściciel nieruchomości może bez zezwolenia wyciąć drzewo na swojej działce. Musi zostać spełniony jeden warunek – takie postępowanie nie będzie miało związku z działalnością gospodarczą.
Prawo się zmieniło, drzewa padają
O to, czy masowe usuwanie drzew może przyczynić się do katastrofy ekologicznej zapytaliśmy Mirosława Ruszałę ze Stowarzyszenia „EKOSKOP” w Rzeszowie. – Do katastrofy ekologicznej pewnie nie dojdzie, ale bezplanowa, bezkarna i nieprzemyślana wycinka dużej liczby drzew z pewnością przyczyni się do pogorszenia stanu środowiska. Dzisiaj tematem medialnym jest smog i pyły PM10, PM2,5. To właśnie drzewa te pyły wyłapują. Nie każdy wie, że 50 dorodnych drzew jest w stanie dziennie pochłonąć 10 kg pyłów zawieszonych. Drzewa nie tylko pełnią rolę odkurzacza, ale również są producentem tlenu, stabilizują mikroklimat, w ich cieniu łagodniej znosimy upały, są ostoją bioróżnorodności. Drzewa to dobro wspólne i tak trzeba je traktować – uważa członek stowarzyszenia.
Ekolodzy martwią się, że niektórym właścicielom zabraknie wyobraźni i będą wycinać wartościowe drzewa bez zastanowienia. Postanowiliśmy sprawdzić, jak z nowego prawa korzystają w Rzeszowie. – Na pewno nie jest tak, że wszyscy tną co się da – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta miasta. – Zauważyliśmy jednak, że od początku roku ubyło trochę drzew – stwierdza rzecznik.
Każdy jest panem swojego drzewa, ale…
– Niezależnie od tego, czy istnieje obowiązek uzyskania pozwolenia na usunięcie drzew lub krzewów, jeśli w zasięgu oddziaływania prac związanych z wycinką stwierdzono występowanie gatunków chronionych: zwierząt, grzybów czy porostów, to wówczas taka osoba i tak musi uzyskać pozwolenie z RDOŚ – tłumaczy Łukasz Lis, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie.
W poniedziałek, 20 lutego, prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas spotkania z warszawskimi i podwarszawskimi strukturami partii ostro skrytykował Ministerstwo Środowiska za obowiązujące od początku roku przepisy. – Przepisy dotyczące wycinki drzew na prywatnych posesjach zostaną zmienione – zadeklarował Kaczyński podczas spotkania.
Agata Flak



16 Responses to "Czy grozi nam katastrofa ekologiczna?"