
KOSZYKÓWKA. PLK. Miasto Szkła Krosno przegrało 67:79 w Zgorzelcu z tamtejszym PGE Turowem, który tym samy zrewanżował się za porażkę z pierwszej rundy.
W barwach podkarpackiego beniaminka zadebiutował w niedzielę pozyskany z Polfarmeksu Kutno Davente Wallace, który był najskuteczniejszym graczem swojej nowej drużyny. Amerykanin ma w składzie Miasta Szkła zastąpić dotychczasowego lidera, Chrisa Czerapowicza, który przeniósł się do ligi hiszpańskiej. Trzeba przyznać, że debiut Wallece’a, który miał miejsce po zaledwie kilku treningach, wypadł całkiem nieźle i zakończył się zdobyciem przez niego 14 punktów. Trener Michał Baran nie mógł z kolei skorzystać wczoraj z narzekającego na uraz kostki podstawowego rozgrywającego, Royce’a Woolridge’a. W ekipie ze Zgorzelca zabrakło natomiast Mateusza Kostrzewskiego, który przenosi się do BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski. Początki spotkania należały do przyjezdnych, którzy odskoczyli na kilka punktów (7:10). Jednak z czasem coraz częściej do głosu zaczęli dochodzić miejscowi, którzy jeszcze przed końcem inauguracyjnej kwarty nadrobili straty z nawiązką (19:18). Nieszczęście krośnian rozpoczęło się wraz z początkiem drugiej odsłony, na początku której mieli olbrzymie problemy ze zdobywaniem punktów. Następstwem tego była rosnąca przewaga PGE Turowa, który w 17. min prowadził już 37:21. Jak się okazało, to był przełomowy moment meczu. Wprawdzie goście później usilnie starali się wrócić do gry, ale wysoka przewaga była dla gospodarzy zbawienna i nawet jeśli krośnianie odrobili kilka punktów, do dalej miejscowi znajdowali się na w miarę bezpiecznym prowadzeniu. Nadzieje gości na odwrócenie losów spotkania odżyły jeszcze w połowie IV kwarty (61:56), jednak chwilę później gospodarze zdobyli 6 „oczek” z rzędu (67:56) i było po meczu.
mj


