
TARNOBRZEG. Poradzili sobie z wielką aferą spółki Giesche. Teraz…
Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu będzie kontynuować śledztwo ws. domniemanego przyjęcia korzyści majątkowej przez stołecznych urzędników w sprawie planu zagospodarowania działek na Saskiej Kępie oraz reaktywacji spółki „Nowe Dzielnice”. Akta sprawy dotarły już do tarnobrzeskiej prokuratury.
Za przekazaniem akt sprawy dotyczącej afery, która niesie się echem przez całą Polskę do Tarnobrzega przemawia doświadczenie tutejszych śledczych. To oni doprowadzili do sformułowania aktu oskarżenia oraz skazania pięciu aferzystów, którzy podszywali się pod spadkobierców spółki Giesche i próbowali przejąć warte ponad 340 miliardów zł nieruchomości na Śląsku. Przestępcy próbowali dokonać wyłudzeń na podstawie historycznych dokumentów, które znalazły się w ich posiadaniu. Tarnobrzescy prokuratorzy pracowali nad tamtą sprawą dwa lata, a ustalone przez nich fakty i zgromadzone dowody doprowadziły do skazania oszustów. Efekty tej pracy docenił także Bogdan Święczkowski, Prokurator Krajowy, który sprawę kolejnej afery z nieruchomościami w roli głównej skierował do Tarnobrzega,
Janusz Woźnik, szef Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu zapowiedział, że do prowadzenia śledztwa zostanie powołany dwuosobowy zespół prokuratorów. Przydzieleni do sprawy śledczy będą musieli zapoznać się z aktami sprawy, które już teraz liczą ponad 70 tomów.
Gigantyczne łapówki?
– Pierwsze informacje będą podawane po zapoznaniu się z aktami sprawy i wyznaczeniu dalszych kierunków prowadzonego postępowania – powiedział Woźnik.
Przypomnijmy, śledztwo ws. działek na Saskiej Kępie wszczęto w styczniu br. z zawiadomienia stołecznego radnego Jana Śpiewaka, lidera stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. Dotyczy ono próby przejęcia 32 ha nieruchomości na Saskiej Kępie, na której jeden z deweloperów chciał wybudować nową dzielnicę mieszkaniową. Według Śpiewaka administracja prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz miała podejmować kroki w celu przekazania terenu deweloperowi i wówczas – jak podejrzewa stowarzyszenie – mogło dojść do wręczenia korzyści w wysokości 2,5 mln zł.
Prokurator Krajowy podkreślał, że w ramach tego postępowania prokuratura będzie badać przede wszystkim przejmowanie przez jedną z reaktywowanych spółek nieruchomości na terenie Warszawy. Dodał, że takie działania prowadzone przez reaktywowane firmy i mające przestępczy charakter, miały już miejsce i dotyczą różnych nieruchomości na terenie Polski.
mrok


