
RZESZÓW. Dzień przeciwko autoagresji.
W środę, 1 marca, obchodzony jest Światowy Dzień Świadomości Autoagresji. Celem tego nieformalnego święta jest uświadomienie społeczeństwu rozmiaru problemu samookaleczenia się, które coraz częściej dotyczy młodych ludzi.
Autoagresja jest formą zachowań negatywnych, ukierunkowanych na samego siebie. To zniekształcenie instynktu samozachowawczego, które uzewnętrznia się poprzez skłonności do samookaleczeń zagrażających naszemu zdrowiu, a często i życiu. Osoby mające kłopoty natury psychologicznej, z różnych powodów wyrządzają sobie krzywdę, co w efekcie może doprowadzać do pogłębiania się fizycznych, jak i psychicznych uszczerbków.
Szacuje się, że problem autoagresji najczęściej dotyka kobiety. Aż 80 procent z nich doświadcza go między 20. a 30. rokiem życia, jednak ostatnio coraz częściej odnotowuje się przypadki samookaleczeń wśród młodzieży. Od 5 do 22 procent osób w wieku dojrzewania co najmniej raz w swoim życiu rozmyślnie zadało sobie ból.
Rozmowa z gościem Super Nowości, rzeszowską psycholog dr Joanną Hałaj
– Skąd u młodych osób skłonności do okaleczania się?
– Jest to sygnał zaburzonego rozwoju. Przyczyna autoagresji tkwi w emocjach, frustracji, w cierpieniu psychicznym, z którym młody człowiek nie może sobie poradzić. Powody emocjonalnego bólu mogą być różne, ale zawsze dla danej osoby są one nieznośne. Nie musi to być coś tak dramatycznego jak śmierć najbliższej osoby, z którą każdemu będzie trudno sobie poradzić, mogą to być problemy wieku dorastania jak nieporozumienia z rówieśnikami, stres w domu czy w szkole.
– Zadawanie sobie bólu niweluje w jakiś sposób stres?
– W tym przypadku tak. W psychicznym cierpieniu młodego człowieka pojawia się poczucie bezradności, samotności. Zaobserwowanie swojego stanu emocjonalnego sprawia, że osoba sięga po fizyczną autodestrukcje. Często nie widzi w tym nic złego. Osoba, która zaczyna stosować autoagresje ma inny próg bólu, nie czuje fizycznego cierpienia.
– W jaki sposób można pomóc osobom stosującym samookaleczenie?
– Ważne jest dotarcie do przyczyn funkcjonowania danego typu autoagresji. Z mojej praktyki psychologicznej obserwuję, że często dana osoba potrzebuje wsparcia, czuje się osamotniona w swoim cierpieniu, niekiedy nastolatek zaszyfrowuje swoją samotność kłamiąc o przyczynach ran. Młody człowiek musi zrozumieć, że autoagresja nie jest metodą załatwiającą problem, gdyż jest to destrukcyjny sposób, który bywa, że przyczynę swoją ma w depresji.
– Czy z autoagresji można się ostatecznie wyleczyć?
– Autoagresja nie jest chorobą, jest negatywnie wyuczonym sposobem radzenia sobie z trudnymi emocjami. Jeśli młody człowiek nauczy się poprawnych form rozładowywania napięcia i zobaczy, że pomimo większej pracy nad sobą przynoszą one ulgę, to później będzie to kwestia jego wyboru.
Kamil Lech



One Response to "Problem samookaleczenia dotyka wielu młodych ludzi"