Konkurs na dyrektora szpitala był ustawiony?

Zamieszanie wokół władz mieleckiego szpitala trwa już od prawie roku. Fot. Paweł Galek
Zamieszanie wokół władz mieleckiego szpitala trwa już od prawie roku. Fot. Paweł Galek

MIELEC. – Na tak zadane pytanie odpowiem w prokuraturze – mówi starosta.

Zmiany na stanowisku dyrektora Szpitala Powiatowego w Mielcu od początku wywoływały kontrowersje, ale nikt dotąd nie mówił o łamaniu prawa. Do czasu… Józef Smaczny, radny powiatowy, zasugerował, że konkurs na stanowisko szefa lecznicy mógł zostać „ustawiony” i palce miał w tym maczać starosta Zbigniew Tymuła. Ten zapewnia: – Był konkurs na dyrektora, wszystko odbywało się zgodnie z procedurą.

Józef Smaczny, kiedyś starosta, a dziś radny powiatowej opozycji, jest największym krytykiem zmian w mieleckim szpitalu, jakie zachodzą po objęciu władzy przez starostę Zbigniewa Tymułę. Nie zostawił na nim suchej nitki, kiedy ten rok temu zwolnił z pracy dyrektora Leszka Kołacza. A sposób, w jaki to zrobił, określił jako „bolszewicki”. Smaczny krytykował też decyzje Ewy Korpanty, która w ub.r. pełniła obowiązki szefowej lecznicy.

Czy był nacisk na komisję konkursową?
Nie inaczej jest teraz, kiedy decyzją komisji konkursowej dyrektorem szpitala został Leszek Kwaśniewski: – Powszechnie znane jest zaniepokojenie mieszkańców powiatu, w tym pracowników szpitala, stanem organizacyjnym i finansowym tej placówki. Ludzie oczekują rzetelnego przekazu m.in. w sprawie trwających zawirowań wokół zapewnienia szpitalowi profesjonalnego i stabilnego zarządu. Tymczasem docierają do mnie informacje, że konkurs na dyrektora mógł zostać ustawiony – wypalił Smaczny na ostatniej sesji Rady Powiatu.

– Najlepiej jednak sprawdzić to u źródła. Dlatego też, aby ostatecznie wyjaśnić sprawę budzącą szereg wątpliwości, chcę prosić pana starostę o jednoznaczną odpowiedź na pytanie: czy oddziaływał pan na komisję konkursową, by dokonała wyboru wskazanego przez pana kandydata? Proszę o krótką odpowiedź: tak, oddziaływałem lub nie – dociekał radny.

Starosta: Działam zgodnie literą prawa
Na reakcję starosty nie trzeba było długo czekać: – Ja na tak zadanie pytanie nie będę odpowiadał. Odpowiem na nie przed prokuraturą, kiedy będzie pan przesłuchiwany jako świadek – ripostował Tymuła. – Głosy, o których pan mówi, już dotarły do prokuratury. Ja się z tego teraz tłumaczyć nie będę. A może to pan jest autorem tych „głosów”? Serce boli, kiedy słucham takich oskarżeń. Był konkurs, wszystko odbywało się zgodnie z procedurą. Może kiedy był pan starostą, działał pan w inny sposób. Jeśli tak, to proszę sam siebie o to zapytać.

– Wszystkie dokumenty dotyczące okresu, kiedy był pan przewodniczącym rady społecznej szpitala, zostały zabrane i prawdopodobnie są już w Warszawie. Proszę więc nie „wywoływać wilka z lasu”. Zawirowań żadnych nie ma, nadwykonania są płacone. Będzie zwiększenie kontraktu na okulistykę. Wszystko idzie w dobrym kierunku – zapewnił Tymuła.

Prokuratura już „prześwietla” szpital
Po stronie starosty stanął jego kolega z PiS, a zarazem wiceszef Rady Powiatu, Marek Kamiński: – Proszę nie szafować słowami, że pan wie wszystko. Pan starosta udzielił takiej, a nie innej odpowiedzi. Proszę nie wymuszać na nim dalszego ciągu – upominał radnego.

Czego dotyczy wątek szpitala, Józefa Smacznego i prokuratorów, tego starosta nie powiedział. Być może ma to związek z postępowaniem, jakie wobec mieleckiej lecznicy od pewnego czasu prowadzi Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu. To efekt nieprawidłowości, jakie wykrył Urząd Kontroli Skarbowej, badając finanse szpitala za 2012 r.

Paweł Galek

5 Responses to "Konkurs na dyrektora szpitala był ustawiony?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.