Policja skarbowa sprawdzi, czy mamy telewizor

Od kilku miesięcy kontrolerzy Poczty Polskiej sprawdzają w mieszkaniach, czy mamy telewizor. Jeżeli okazuje się, że go posiadamy, to żądają zapłaty abonamentowej za publiczną telewizję. Fot. Wit Hadło
Rada Mediów Narodowych jest bardzo zdeterminowana, żeby ściągnąć od Polaków abonament i w tym celu chce posłużyć się funkcjonariuszami policji skarbowej. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Rada Mediów Narodowych chce skutecznie ściągnąć 700 mln zł opłat abonamentowych.

Funkcjonariusze policji skarbowej wejdą do naszych domów i sprawdzą, czy mamy radio i telewizor. Jeżeli znajdą u nas odbiorniki, będziemy musieli opłacić abonament RTV. To nowy pomysł, jak ściągnąć od Polaków 700 mln zł na utrzymanie publicznej telewizji i radia. Dodatkowo jeszcze od operatorów telewizji kablowej, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, otrzymywałaby informacje, że jesteśmy posiadaczami telewizorów i na tej podstawie musielibyśmy płacić abonament.

Jeszcze do niedawna nasze domy odwiedzali pracownicy Centrum Obsługi Finansowej Poczty Polskiej i sprawdzali czy mamy telewizory. Jednak nie wszyscy wpuszczali do swoich mieszkań kontrolerów Poczty, bo nie mieli oni żadnych uprawnień do kontroli prywatnych lokali. Teraz jeżeli zgodzi się na to Sejm, zamiast pocztowców do naszych domów wejdą funkcjonariusze policji skarbowej, czyli pracownicy Krajowej Administracji Skarbowej (KAS). Jest już gotowy projekt ustawy, która w przyszłości może zezwolić na takie kontrole pracownikom KAS. Próbowaliśmy uzyskać jakieś szczegóły, jak będzie wyglądać w naszych domach kontrola policji skarbowej, jednak Elżbieta Kruk, przewodnicząca sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, nie odbierała telefonu.

Funkcjonariusze już mogą wchodzić do mieszkań
Od 1 marca, w ramach kontroli celno-skarbowej kontrolerzy nowo utworzonej Krajowej Administracji Skarbowej, mogą przeszukiwać lokale, w tym lokale mieszkalne w każdej sytuacji. Po wprowadzeniu nowej ustawy dotyczącej abonamentu RTV, będą mogli też sprawdzić, czy mamy telewizor w mieszkaniu. Autorzy nowego rozwiązania chcą, żeby opłaty z tytułu posiadania odbiornika były uiszczane przy składaniu PIT-u. Tak więc skoro ustawowo taka opłata byłaby traktowana jak podatek, to właśnie funkcjonariusze KAS mieliby uprawnienia do wchodzenia do naszych domów i sprawdzania, czy posiadamy odbiornik. Jeżeli okazałoby się, że go mamy, to byłaby to podstawa do ściągania od obywateli opłat abonamentowych.

Operatorzy „kablówek” ujawnią dane klientów?
Posłowie partii rządzącej przygotowali też drugi projekt ustawy, który ma zwiększyć liczbę osób płacących abonament radiowo-telewizyjny. Jak twierdzi Krzysztof Czabański, szef Rady Mediów Narodowych, dzięki nowym przepisom, wpływy z tego tytułu wzrosną dwukrotnie. Operatorzy telewizji kablowej mieliby obowiązkowo informować o danych swoich klientów. Dzięki temu będzie wiadomo, kto jest posiadaczem telewizora. Sami operatorzy twierdzą, że nie będą informować o swoich klientach, bo ich dane ustawowo są chronione. Tymczasem, będą musieli o tym informować, bo taki będzie narzucony im obowiązek.

Abonament RTV doliczany do PIT
Jest już pewne, że abonamentu nie zapłacimy z rachunkiem za prąd. Ten pomysł został odrzucony. Opłata radiowo-telewizyjna miałaby być doliczana do PIT. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji narzeka na marne wpłaty abonamentowe i dlatego doszła do wniosku, że uda się więcej ściągnąć pieniędzy obniżając o blisko trzykrotnie miesięczną opłatę z 22,70 zł do 8 zł. Jednak na razie abonenci RTV nadal mają płacić tę wyższą kwotę.

Według Rady Mediów Narodowych, dzięki wprowadzeniu dwóch nowych ustaw, udałoby się ściągnąć dodatkowe opłaty abonamentowe w wysokości 700 mln zł. W sumie do budżetu TVP i Polskiego Radia trafiłoby ponad 1,4 mld zł. Kwotę tę wyliczono na podstawie 2016 roku, gdy TVP i Polskie Radio z tego tytułu dostały 749 mln zł.

Mariusz Andres

36 Responses to "Policja skarbowa sprawdzi, czy mamy telewizor"

Leave a Reply

Your email address will not be published.