Rzeszowianie żądają darmowych autobusów

Rozdają ulotki na przystankach i w autobusach, przekonując do swojego pomysłu pasażerów. Fot. Wit Hadło
Rozdają ulotki na przystankach i w autobusach, przekonując do swojego pomysłu pasażerów. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. „Kasuj władzę, nie bilety – dość podwyżek w mieście” – czytamy na ulotce.

Grupa mieszkańców Rzeszowa chce darmowej komunikacji miejskiej. Uważają, że bezpłatne przejazdy autobusowe przyniosą miastu same plusy: mniejszy ruch samochodowy, czystsze powietrze i oszczędności na likwidacji kontroli biletów i ich drukowaniu. Urzędnicy miejscy mówią, że to populistyczny pomysł, bo nie ma nic za darmo.

Organizatorem kampanii jest koalicja „Bezpłatna Komunikacja Miejska Rzeszów”, w skład której wchodzi inicjująca kampanię Federacja Anarchistyczna oraz Ruch Obywatelskiego Nieposłuszeństwa, składający się z mieszkańców popierających akcję.

– Rozmawiamy z pasażerami, rozdajemy ulotki w autobusach i na przystankach. Ludzie bardzo pozytywnie to odbierają – mówi nam działacz Federacji Anarchistycznej w Rzeszowie.

Nie piszą w tej sprawie pism do władz miasta, bo nie wierzą, że to odniesie skutek. Ich zdaniem, tylko oddolna akcja mieszkańców może wywrzeć wpływ na urzędników i radnych. Na swoim koncie na Facebooku piszą: „Żądamy przesunięcia potrzebnych środków z wydatków na administrację publiczną. W szczególności z wydatków związanych z funkcjonowaniem sejmu i radnych. Zaspokojenie potrzeby sprawnego i możliwie bezpiecznego dla środowiska przemieszczania się w miastach uważamy za równie ważne jak zdrowie i edukację. Miasto widzimy zarządzane w znacznie większym stopniu przez mieszkańców, a nie wybranych przez mniejszość przedstawicieli.”.

Anarchiści zachęcają pasażerów do dzielenia się swoimi biletami i przekazywania ich wsiadającym podczas wysiadania. Takie zachowanie jest jednak niezgodne z regulaminem, gdzie istnieje wyraźny zapis o zakazie „odstępowania biletu”.

Pomysłodawcy akcji wyliczają szereg zalet, jakie ma przynieść zniesienie opłat za przejazdy autobusami m.in.: koniec wystawiania mandatów, brak korków, szybsze poruszanie się po mieście, mniejszy hałas i zanieczyszczenie powietrza, mniejsze wydatki na naprawy dróg i budowę nowych, brak potrzeby rozbudowywania parkingów, lepsze zdrowie mieszkańców, mniej zużytego papieru przez likwidację produkcji biletów.

Chodzi o miliony złotych
– Nie ma nic za darmo. Gdybyśmy wprowadzili bezpłatne autobusy, to musielibyśmy dofinansować MPK, bo byłaby strata na sprzedaży biletów. To są miliony złotych. Pomysły są różne i bardzo populistyczne, ale zapłaciliby za to wszyscy, dlatego nie ma takiej możliwości – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa.

Koszty wprowadzenia darmowych autobusów to ok. 70 tys. zł w dni robocze, ok. 30 tys. w soboty i 18 tys. zł w niedziele i święta. Darmowe przejazdy tylko w samym marcu wyniosłyby ponad 1 mln 800 tys. zł. 

Blanka Szlachcińska

13 Responses to "Rzeszowianie żądają darmowych autobusów"

Leave a Reply

Your email address will not be published.