Chcą przywrócenia Janusza Solarza na fotel dyrektora

W piątek, 3 marca, Władysław Ortyl rozwiązał umowę o pracę z Januszem Solarzem (z prawej). Fot. Wit Hadło
W piątek, 3 marca, Władysław Ortyl rozwiązał umowę o pracę z Januszem Solarzem (z prawej). Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Załoga Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 murem stanęła za wieloletnim dyrektorem placówki, który „podobno” podał się do dymisji.

– Pismo w obronie naszego dyrektora podpisane przez wszystkie związki zawodowe działające w placówce (oprócz lekarzy) wysłaliśmy do kogo się dało: marszałka województwa, prezydenta miasta Rzeszowa, przewodniczącego sejmiku, rady społecznej szpitala, a nawet ministra zdrowia. Jesteśmy zdeterminowani i wierzymy, że marszałek zmieni decyzję i dyrektor Solarz wróci na stanowisko. Po co zmieniać dobrego dyrektora na innego? – mówi Sylwia Rękas wiceprzewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w placówce.

Dlaczego lekarze wyłamali się z ogólnej obrony? – Nic nie wiedzieliśmy o piśmie kierowanym w obronie dyrektora. Nie widzieliśmy też takiej potrzeby, bo związek zawodowy lekarzy nie jest dobrze postrzegany przez władzę. Swoim podpisem moglibyśmy zaszkodzić dyrektorowi, wywrzeć odwrotny do zamierzonego skutek – mówi Zdzisław Szramik, wiceprzewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, członek Naczelnej Rady Lekarskiej.

Według niego, podany powód odejścia dyrektora jest wzięty z sufitu. Nie zdarzyło się też nic, co usprawiedliwiałoby tę decyzję. – Zadłużenie szpitala nie jest niczym nowym. I nie ma nic wspólnego z dyrektorem. To wina systemu finansowania szpitali. Długi może mieć placówka, która nic nie robi. Jeżeli szpital pracuje na pełnych obrotach, operuje najcięższe przypadki, stosuje nowe technologie, otwiera nowe oddziały, które nie świecą pustkami, wręcz przeciwnie, są obłożone, nie powinien być zadłużony – pyta Szramik.

W powody odejścia dyrektora wątpi Podkarpacki Rzecznik Pacjenta
– W imieniu mieszkańców Podkarpacia chcielibyśmy się dowiedzieć, co mają do ukrycia marszałek Ortyl i Kruczek. My widzimy kilka możliwości: dyrektor Solarz obecnie dopuścił się jakichś nieprawidłowości, a reagujący natychmiast zarząd województwa postanowił go zwolnić – w takim razie, czemu za porozumieniem stron (?); nieprawidłowości w KSW nr 2 trwały od dawna, ale były lekceważone przez zarząd województwa (przypominamy, iż PiS pod przewodnictwem Ortyla rządzi województwem już prawie od czterech lat) – w takim razie zapytać by trzeba również o winnych po stronie zarządu województwa i Urzędu Marszałkowskiego; jest to działanie typowo partyjniackie – nie ma zastrzeżeń do funkcjonowania dyrektora Solarza, ani całego szpitala, ale np. Ortyl z Kruczkiem chcą zrobić nowym dyrektorem swojego kolegę.

Powątpiewają też czytelnicy Super Nowości
„Dług dwudziestu kilku mln zł to żaden dług, przy kontrakcie w 2016 roku w wysokości 285 milionów i prowadzonych inwestycjach – to nie zadłużenie. Gdyby zamykano dyrektorów szpitali w Polce, którzy mają zadłużenie podległych sobie jednostek już większość siedziałaby w więzieniach za większe długi” – pisze na forum Super Nowości BWM9. A inny internauta o nicku Bobek dodaje: „szpital świetne prosperował przez ostatnie 15 lat nagle zadłużył się za rządów PIS i PiSowskiego marszałka Ortyla co nie chciał dawać pieniędzy na szpital i wszystko jasne!”. „Do szpitala dotarła „dobra zmiana” zwana „parszywa zmiana”, każdy kto jest w temacie wie, że Solarz jest świetnym menadżerem i dzięki niemu dwójka tak się rozwinęła. No ale dla pisiorów to nic nie znaczy, grunt to wstawić swojego do szpitala…”- pisze Olek.

Co wywołało liczne komentarze i podjecie obrony Solarza?
W piątek do mediów dotarł komunikat biura prasowego marszałka, z którego wynikało, że Janusz Solarz „zakończył swoją misję i złożył rezygnację, a Zarząd Województwa Podkarpackiego to zaakceptował. Umowa o pracę została rozwiązana z nim za porozumieniem stron”. Powodem odejścia miała być „podobno” strata szpitala w wysokości 26 mln zł netto (46 mln zł brutto), 2,5-krotnie więcej niż w 2015 roku (strata wynosiła 11 mln zł netto). Do czasu wyłonienia w drodze konkursu nowego dyrektora, Janusza Solarza zastąpi Justyna Lis, która była jego zastępczynią ds. finansowych.

am

13 Responses to "Chcą przywrócenia Janusza Solarza na fotel dyrektora"

Leave a Reply

Your email address will not be published.