Nikt oczywiście nie ma monopolu na bycie dyrektorem. Czy jednak po 16 latach zarządzania tak dużym szpitalem (który notabene przez kilkanaście lat robił wszystko, by szpital mógł stać się klinicznym nie tylko z nazwy) nie zasłużył na nic więcej niż odsunięcie od pracy z dnia na dzień?
To za jego czasów powstała pierwsza na Podkarpaciu kardiochirurgia, obecnie jedna z najlepszych w Polsce, i onkohematologia, dzięki której chore onkologicznie dzieci nie muszą jeździć poza region na terapię. Jego staraniem powstał Regionalny Ośrodek Rehabilitacyjno-Edukacyjnego dla Dzieci i Młodzieży i Szpitalny Oddział Ratunkowy z Centrum Urazowym (w ubiegłym roku Ministerstwo Zdrowia zaakceptowało również utworzenie Regionalnego Centrum Urazowego dla Dzieci). W tym roku otworzono klinikę endokrynologii dziecięcej i planowane jest utworzenie oddziału urologii, dla którego potrzeb będzie pracował robot da Vinci. Dzięki jego przychylności lekarze mogli przeprowadzać nowatorskie zabiegi chociażby wszczepienie nowej generacji maleńkiego stymulatora serca, wprowadzanego przez nakłucie żyły udowej, czy wykonanej po raz pierwszy w regionie tzw. trombolizy mechanicznej, czyli leczenia wewnątrznaczyniowego naczyń mózgowych podczas udaru. Ortopedzi zaś mogli zmierzyć się z nowatorską operacją skoliozy kręgosłupa, którą przeprowadzili u 11-letniego Oskara, a transmisji z sali operacyjnej przyglądało się kilkunastu polskich ortopedów, którzy do Rzeszowa przyjechali z Warszawy, Szczecina, Łodzi, Lublina i Poznania. A także pionierską metodę zespalania kości u 4,5-letniej Wiktorii cierpiącej na wrodzoną łamliwość kości (dotychczas dzieci z tym schorzeniem były skazane na wózek inwalidzki lub na operację w Berlinie). Skoro jednak „dobre uczynki” według mnie dobrego menedżera, to za mało, by dać mu szansę, na rehabilitację, jeżeli dyrektor Solarz zrobił coś złego, to pan marszałek nie powinien tego zamiatać pod dywan, rozwiązywać umowy za porozumieniem stron. Jeżeli rzeczywiście chodzi o „dobrą zmianę”, niech ona będzie dobra. Na razie wygląda to jednak na szukanie kozła ofiarnego.
Redaktor Anna Moraniec



One Response to "Dyrektor Janusz Solarz kozłem ofiarnym?"