Zabraknie lekarzy i trzeba będzie zamknąć niektóre oddziały

Jeżeli lekarze pracowaliby w obowiązującym wszystkich czasie pracy (40 godz. tygodniowo) może ich zabraknąć do obsadzenia dyżurów na wielu oddziałach. Fot. Wit Hadło
Jeżeli lekarze pracowaliby w obowiązującym wszystkich czasie pracy (40 godz. tygodniowo) może ich zabraknąć do obsadzenia dyżurów na wielu oddziałach. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Ciężkie czasy czekają dyrektorów szpitali, jeżeli większość lekarzy wypowie klauzulę (opt-out), która pozwala im pracować dłużej od obowiązujących norm.

Coraz więcej medyków opowiada się za wypowiedzeniem klauzuli, którą podpisali jeszcze w 2004 roku (miała obowiązywać 7 lat), że zgadają się pracować dłużej niż określają to polskie i europejskie normy. Jeżeli tak się stanie, szefowie szpitali nie będą mieć wyjścia: muszą dać podwyżki lekarzom albo znaleźć inny personel, którego nie ma na rynku. Bez lekarzy część oddziałów szpitalnych może przestać istnieć.

– Decyzja zapadła podczas krajowego zjazdu lekarzy i coraz więcej kolegów ją popiera. Mamy dość pozorowanych działań władz odnośnie reformowania służby zdrowia, które nie zmieniają nic. To gra na czas, żeby usprawiedliwić swoją niemoc, a my mamy dość odsuwania w czasie decyzji o podwyżkach, nadmiaru buchalterii, wpisywania kodów, numerków zamiast zajęcia się pacjentem – mówi Zdzisław Szramik, wiceprzewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, członek Naczelnej Rady Lekarskiej.

O co chodzi z opt-out?
Z dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady wynika, że maksymalny czas pracy to 48 godzin tygodniowo. Zgodnie z art. 22 (dopisanym pod naciskiem krajów, którym brakuje medyków) państwo członkowskie może nie stosować tego limitu, jeżeli pracownik/lekarz podpisał deklarację, że zgadza się pracować więcej. Polskie przepisy (ustawa o działalności leczniczej) określają czas pracy medyka na nie więcej niż 7 godzin i 35 minut dziennie, a tygodniowo niespełna 38 godzin. Ale przy dyżurach dopuszcza się 48 godzin, a po podpisaniu opt-out nawet 78 godzin z zachowaniem 11 godzin odpoczynku po całodobowym dyżurze (bywa to omijane m.in. przez zatrudnienie u różnych pracodawców). Opt-out zwalnia też z wpisanego w kodeks pracy ograniczenia maksymalnej liczby nadgodzin do 150 w skali roku.

Lekarze wiedzą, że jest ich za mało i gdyby zamiast 60 – 80 godzin tygodniowo pracowali przepisowo, wiele oddziałów szpitalnych i przychodni trzeba by od razu zamknąć.

am

2 Responses to "Zabraknie lekarzy i trzeba będzie zamknąć niektóre oddziały"

Leave a Reply

Your email address will not be published.