
PRZEMYŚL. Makabryczna wystawa antyaborcyjna „spacyfikowana” przez przemyślan.
– Skoro władza zgadza się na tego rodzaju wystawę, to obywatele muszą sami obronić się przed okropnościami – powiedziała nam Lila Kalinowska, przemyślanka, która wraz z innymi mieszkańcami miasta zaklejała żółtymi karteczkami makabryczne zdjęcia ludzkich płodów zestawione z fotografiami ofiar ludobójstwa i głodu. Jak podkreślali biorący udział w tej obywatelskiej inicjatywie, nic nie zostało zniszczone.
Przypomnijmy; wystawa pojawiła się na przemyskim Rynku dokładnie naprzeciwko magistratu w nocy z 7 na 8 marca. W lutym o zgodę na jej umieszczenie w tym miejscu wystąpiła Fundacja Pro – prawo do życia. Władze miasta tę zgodę wydały i przemyślanie z oburzeniem komentowali ten fakt. Mowa była przede wszystkim o tym, że zdjęcia są bardzo makabryczne i zostały wystawione w miejscu, gdzie mogą je oglądać dzieci.
Od niedzieli już nie mogą, bo ludzie wzięli inicjatywę i żółte karteczki w swoje ręce, i po prostu zakleili drastyczne fotografie. – To była spontaniczna reakcja na tę makabrę – wyjaśniła nam Lila Kalinowska z Przemyśla. – „Skrzyknęliśmy się” na Facebooku i postanowiliśmy uwolnić przemyślan od tych strasznych obrazów – skwitowała. – Tak, jest wolność, ale kończy się ona tam, gdzie komuś zaczyna dziać się krzywda! A te zdjęcia krzywdziły zwyczajnie mieszkańców miasta – dodała Kalinowska, uprzedzając, że zaklejenie zdjęć w żaden sposób ich nie uszkodziło.
Jak się dowiedzieliśmy, podczas obywatelskiej akcji w Rynku pojawili się strażnicy miejscy, ale choć nie chcieli cukierków rozdawanych tam przez zaklejających zdjęcia, to żadnej interwencji w tej sprawie nie podjęli.
Monika Kamińska



One Response to "Ludzie zakleili zdjęcia porozrywanych płodów"