
RZESZÓW. Oblewanie egzaminowanych będzie dla WORD-ów nieopłacalne?
PiS pracuje nad nowelizacją ustawy w sprawie finansowania Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego. Zgodnie z zakładanymi nowymi wytycznymi, oblewanie egzaminowanych kandydatów niekoniecznie będzie opłacalne. Dlaczego? Ponieważ pieniądze z egzaminów będą trafiały nie do ośrodków, a bezpośrednio do budżetu państwa.
Rządzący nie są zadowoleni z systemu, wedle którego ośrodki egzaminacyjne oblewają kandydatów, gdyż przynosi im to finansowe korzyści. Z wyliczeń Najwyższej Izby Kontroli z 2015 roku wynika, że aż 90 proc. przychodów pochodzi z opłat egzaminacyjnych. Dane te potwierdzają, że oblewanie zdających zwyczajnie się opłaca i wiąże się z ogromnym zastrzykiem gotówki. Co zaskakujące, pomimo częstych egzaminów, procent zdawalności w naszym kraju nadal jest niższy niż np. w Niemczech, gdzie z kolei odnotowuje się mniejszą liczbę wypadków drogowych.
Dlatego nadrzędną intencją forsowanych przez PiS zmian ma być przekierowanie uzyskiwanych z egzaminu funduszy bezpośrednio do budżetu państwa. W grę wchodzą spore kwoty, gdyż jednorazowa opłata w przypadku prawa jazdy kategorii B za część teoretyczną wynosi 30 zł, natomiast za egzamin praktyczny – 140zł. W zamyśle rządzących, działania te mają dać większą kontrolę nad funduszami ośrodków, a przy tym zerwać z poglądem mówiącym, że im więcej niezdających, tym większa ingerencja jednostki egzaminującej.
Na Podkarpaciu funkcjonują cztery ośrodki egzaminacyjne. Mowa o Rzeszowie, Tarnobrzegu, Krośnie i Przemyślu. W 2016 roku najwyższa zdawalność egzaminów na kategorię B w egzaminie praktycznym odnotowana została w Krośnie (56,3 proc.), natomiast najniższa w Przemyślu (33,34 proc.). Testy teoretyczne najlepiej wypadały w placówce w Rzeszowie. Po zmianach nowe regulacje miałyby również dotknąć ośrodki w naszym regionie, które w jakimś stopniu utraciłyby kompetencje finansowe.
– Ciężko powiedzieć czy tez zmiany byłyby dobre, jednak obserwując, jak sprawnie funkcjonuje obecny system, wydaje się, że nie wymaga on zmian – mówi Janusz Stachowicz, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Rzeszowie. – Po przekazaniu funduszy państwu i tak po jakimś czasie pieniądze by do nas wróciły. Nie wiem, czy jest to dobry pomysł – dodaje.
Nad wszystkimi zmianami czuwa Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa, jednak, zdaniem posłów, działania przeprowadzane są zbyt wolno. Oprócz nowych regulacji finansowania placówek, rewolucją miałoby być odbywanie egzaminów w oparciu o ośrodki szkolenia kierowców, spełniające określone kryteria. Ta zmiana w zamyśle miałaby doprowadzić do odciążenia WORD-ów i skrócenia czasu oczekiwania na egzamin.
Kamil Lech



6 Responses to "Szykuje się rewolucja w egzaminach na prawo jazdy"