W przyszłym roku odmulą zalew?

Zalew na Wisłoku jest zanieczyszczony i wytwarza nieprzyjemny zapach, który zniechęca przebywanie w jego pobliżu. Po oczyszczeniu mógłby stanowić świetne miejsce wypoczynku dla mieszkańców. Fot. Wit Hadło
Zalew na Wisłoku jest zanieczyszczony i wytwarza nieprzyjemny zapach, który zniechęca przebywanie w jego pobliżu. Po oczyszczeniu mógłby stanowić świetne miejsce wypoczynku dla mieszkańców. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Od 2010 roku nie udało się oczyścić zalewu na Wisłoku.

Jest już decyzja! Po latach starań, rozmów, walki z protestami ekologów uda się odmulić rzeszowski zalew. Tak przynajmniej twierdzi Ministerstwo Środowiska. Prace oczyszczające mają się rozpocząć w ciągu roku – zapowiedział Mariusz Gajda, wiceminister środowiska podczas wizyty w Rzeszowie. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się jednak, że może być spory problem z pieniędzmi.

– RZGW w Krakowie powinien w kwietniu uzyskać decyzję środowiskową oraz złożyć wniosek do programu operacyjnego „Infrastruktura i Środowisko 2014 – 2020”. W ciągu roku powinna być wykonana dokumentacja i rozpoczną się prace związane z odmulaniem rzeszowskiego zalewu – mówił Mariusz Gajda, wiceminister środowiska podczas wizyty w Rzeszowie w tym tygodniu.

Wiceminister tłumaczył, że przygotowywane jest prawo wodne, które ma umożliwić lepsze przygotowanie w sytuacjach kryzysowych. Ustawa ma zobowiązywać miasta do inwestowania w sieci kanalizacji deszczowych i zbiorniki retencyjne. Na Podkarpaciu poza odmuleniem rzeszowskiego zalewu priorytetem jest budowa zbiornika Kąty-Myscowa w powiecie jasielskim. Ten zbiornik ma umożliwić rozwój gospodarczy doliny Wisłoki. Ta inwestycja ma potrwać ok. 8 lat.

Przypomnijmy, że miasto od wielu lat mówi o konieczności odmulenia zalewu, ale do tej pory mieszkańcy nie mogą cieszyć się czystym zbiornikiem. Jeszcze w 2010 roku marszałek wydał wodno-prawne pozwolenie na odmulenie zalewu. Znalazła się nawet firma, która chciała oczyścić zbiornik w zamian za materiał pozyskany z dna. Jednak organizacje ekologiczne skutecznie zamknęły sprawę.

Według szacunków urzędników, z zalewu trzeba wyciągnąć ok. 1,5 mln m sześc. mułu, żeby poprawić przepływ wody. Jeżeli do odmulenia zalewu nie dojdzie, zbiornik będzie zarastał i gnił. To, według ekspertów, może doprowadzić nawet do tragedii ekologicznej.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że zapowiedzi wiceministra nie są takie pewne, jak mogłoby się zdawać.

– Może być spory problem z pieniędzmi. Teraz minister mówi, że środki będą, ale rząd musi mieć pieniądze m.in. na „500 plus”. Jest duże zagrożenie, że środki zostaną przesunięte na inne potrzeby. Według mnie, wcześniej niż za dwa lata odmulanie się nie zacznie, a może nawet później, bo w grę wchodzi też konflikt interesów. Rzeszów chce rekreacyjnego jeziora w centrum miasta z łódkami i atrakcjami dla ludzi, ale to jest zbiornik wodny i nie sądzę, żeby plany miasta w tej kwestii mogły się ziścić – mówi nam polityk, który dobrze zna sprawę.

Wbrew błędnym doniesieniom niektórych mediów, zbiornik w Rzeszowie nigdy nie pełnił roli retencyjnej ani też przeciwpowodziowej. Nie był też w tym celu projektowany.

Blanka Szlachcińska

19 Responses to "W przyszłym roku odmulą zalew?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.