Wyłudzenia dużych pieniędzy z podkarpackiego ARiMR

Jak twierdzą funkcjonariusze CBA, to nie koniec zatrzymań, a ostatnie zarzuty to jedynie wierzchołek góry lodowej. Fot. Archiwum CBA
Jak twierdzą funkcjonariusze CBA, to nie koniec zatrzymań, a ostatnie zarzuty to jedynie wierzchołek góry lodowej. Fot. Archiwum CBA

PODKARPACIE. O organizowanie całego procederu podejrzany jest m.in. Wojciech R., główny specjalista z rzeszowskiej Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Po prawie dwóch latach śledztwa  przemyskiej Prokuratury Okręgowej są pierwsze zarzuty w sprawie wyłudzeń dopłat unijnych z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Rzeszowie. Na razie usłyszało je 6 osób, w tym główny specjalista w tejże Agencji, Wojciech R. W latach 2011 – 15 oszustom udało się naciągnąć ARiMR na 965 tys. złotych. To nie wszystko, bo śledczy w porę zablokowali wnioski na kolejne 1,4 mln złotych. Zamieszanym w tę sprawę grozi nawet 10 lat więzienia, a to jeszcze nie koniec zatrzymań.

Na razie o organizowanie tego procederu podejrzewani są wspomniany Wojciech R. z rzeszowskiej ARiMR oraz Dawid Ś., rolnik z Oleszyc (pow. lubaczowski). Według śledczych i CBA, to oni mieli wpaść na pomysł, by cztery działki w Bieszczadach „przerobić” na rolnicze i podstawić osoby, które będą się podawać za ich właścicieli, biorąc na rzekomą działalność rolniczą unijne dotacje. „Słupami”, czyli rzekomymi rolnikami byli ich znajomi i krewni. W rzeczywistości działki są częścią poligonu wojskowego i należą do Skarbu Państwa. O tym, że z tymi działkami i rolnikami jest „coś nie tak” organa ścigania zawiadomiła dyrekcja lubaczowskiego biura ARiMR.

Jasne jest, że taki proceder nie byłby możliwy bez ludzi mających dostęp do szczegółowych informacji o gruntach i sposobie uzyskiwania dopłat, funkcjonariusze CBA wzięli więc na razie pod lupę pracownika jednego z podkarpackich powiatowych ośrodków dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej oraz trójkę pracowników podkarpackiego ARiMR. Na razie nie przedstawiono im jednak żadnych zarzutów.

Te usłyszeli natomiast Wojciech R., Dawid Ś. i cztery osoby, które były „słupami” i składały wnioski na dotacje za nieswoje działki. Wszystkim grozi nawet 10 lat więzienia i wszyscy otrzymali zakaz opuszczania kraju. Organizatorzy procederu, czyli R. i Ś., musieli też wpłacić po 50 tys. złotych poręczenia majątkowego.

Śledczy nie kryją, że to nie koniec zatrzymań i zarzutów w tej sprawie. – Można powiedzieć, że zakończyliśmy pierwszy etap śledztwa – zdradza prok. Marta Pętkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

Monika Kamińska

4 Responses to "Wyłudzenia dużych pieniędzy z podkarpackiego ARiMR"

Leave a Reply

Your email address will not be published.