Czekając na trenera i pieniądze

Czy Bohdan Bławacki zostanie nowym trenerem Stali Rzeszów? Fot. Paweł Bialic
Czy Bohdan Bławacki zostanie nowym trenerem Stali Rzeszów? Fot. Paweł Bialic

III LIGA. Biało-niebiescy już bez Marcina Wołowca. Niewykluczone, że zastąpi go Ukrainiec Bohdan Bławacki.

Prawdopodobnie dziś w godzinach popołudniowych poznamy nazwisko nowego szkoleniowca piłkarzy III-ligowej Stali Rzeszów. Najpoważniejszym kandydatem do zastąpienia Marcina Wołowca jest Bohdan Bławacki.

Trener Wołowiec w klubie z Hetmańskiej przepracował niewiele ponad dwa lata, ale słabe wyniki zespołu u progu rundy wiosennej niejako wymusiły na władzach Stali szybką reakcję. – Po pierwszej porażce z Karpatami daliśmy sobie czas, ale przegrana w Tarnowie oznaczała potrzebę zmiany. Sam szkoleniowiec widział, że trzeba błyskawicznie wstrząsnąć zespołem. Dziękujemy mu za dotychczasową pracę – powiedział nam wczoraj Jacek Szczepaniak, prezes sekcji piłkarskiej Stali. Marcin Wołowiec rozstał się z biało-niebieskimi za porozumieniem stron, pozostawiając drużynę na 4. miejscu w tabeli.

Kto w najbliższym, sobotnim meczu zasiądzie na ławce Stali? Tego jeszcze nie wiadomo. Włodarze klubu rozmawiają z kilkoma kandydatami. – Na razie nie została podjęta żadna konkretna decyzja. Najwcześniej w środę w godzinach popołudniowych podamy nazwisko nowego szkoleniowca – klaruje Jacek Szczepaniak. Z naszych informacji wynika jednak, że najbliżej podpisu pod kontraktem znajduje się Bohdan Bławacki. Ukraiński szkoleniowiec miał wczoraj w godzinach wieczornych pojawić się w Rzeszowie, by ustalić szczegóły swojej współpracy.

Bławacki pracował ostatnio w Wiśle Puławy, jednak w lipcu 2016 r. z przyczyn osobistych zrezygnował ze stanowiska. Kilka miesięcy wcześniej wprowadził ją do I ligi, a w trenerskim CV ma jeszcze m.in. Spratakusa Szarowola, Motor Lublin i Tomasovię Tomaszów Lubelski. Realia III-ligowej piłki są mu doskonale znane, pytanie tylko, jaką sytuację – o ile przejmie stery w Stali – zastanie w rzeszowskiej szatni. Atmosfera, nie tylko z powodu wyników, gęstnieje w niej bowiem coraz mocniej.

Zgodnie z zapowiedzią Tadeusza Ferenca, prezydenta Rzeszowa, Stal ma otrzymać od miasta i grupy sponsorów pomoc finansową w wysokości 600 tys. zł. Pieniądze te mają pomóc w awansie do II ligi, który jednak już teraz wydaje się mocno nierealny. Na klubowym koncie środki wciąż się jednak nie pojawiły. – Procedura przekazania nie została jeszcze zakończona, więc tych pieniędzy na razie nie mamy – wyjaśnia Jacek Szczepaniak, a pytany o problemy finansowe klubu enigmatycznie dodaje: – Nie wiązałbym ze sobą tych dwóch rzeczy.

Tomasz Czarnota

One Response to "Czekając na trenera i pieniądze"

Leave a Reply

Your email address will not be published.