
NICE I LIGA. Do Mielca przybyły Wigry z pomocnikiem Damianem Kądziorem, Pierwszoligowcem 2016 roku.
Niepokonana wiosną Stal zmierzy się na własnym boisku z Wigrami i pragnie tylko jednego: rewanżu za upokarzające 0-6 z pierwszej rundy.
W sobotę na boisko wybiegnie aż 8 zawodników Stali pamiętających tamto sierpniowe lanie. – Atmosfera w szatni jest bardzo bojowa. Postaramy się zmazać plamę, liczą się tylko 3 punkty – przekonuje napastnik Dorian Buczek, który akurat musi mocno walczyć o miejsce w składzie. Biało-niebiescy po trzech spotkaniach przypominających działania na froncie wojennym (14 żółtych kartek, sporo urazów i siniaków) spędzili ostatnio mnóstwo czasu w gabinetach fizykoterapii i odnowy biologicznej. W sobotnie popołudnie znów mają jednak biegać za piłką jak młodzi bogowie. – Kadra jest szeroka. Ostatni zawodnik jest tak samo ważny, jak pierwszy. Każdy z chłopaków musi zostawić na murawie zdrowie, tak się gra w pierwszej lidze. Tak się gra o utrzymanie! – podkreśla Zbigniew Smółka, trener Stali.
Pytany o pół tuzina goli, jakie latem 2016 roku w Suwałkach wyciągnął z bramki Tomasz Libera, tylko się uśmiechnął. – Staramy się historii nie czytać, a pisać ją na nowo. Nie interesuje mnie to, co było na stadionie Wigier. Dziś mamy inną sytuację – skwitował.
To prawda, oba zespoły są bowiem silniejsze, niż kilka miesięcy temu. Wigry wygrały 5 z 6 ostatnich meczów. Serię, która wywindowała podopiecznych Dominika Nowaka na czwarte miejsce w tabeli przerwała przed tygodniem Miedź Legnica. A przecież przed świętującymi 70-lecie Wigrami wyprawa do Gdyni na rewanż półfinału Pucharu Polski z Arką. Obrońcy Stali muszą zwrócić uwagę na najlepszych strzelców przeciwnika: napastnika Kamila Adamka i pomocnika Damiana Kądziora. Ten ostatni do 8 bramek dorzucił 9 asyst i jest nie tylko największą gwiazdą swojej drużyny, ale i najlepszym graczem I ligi 2016 roku w plebiscycie „Piłki Nożnej”. O Kądziora zimą pytała Pogoń Szczecin, jednak szefowie Wigier ofertę odrzucili. Po zakończeniu sezonu kreatywnego 25-latka zapewne już się nie uda zatrzymać.
Klub z północno-wschodnich rubieży Polski reklamuje się hasłem: „Razem tworzymy legendę”, na Podkarpaciu obowiązuje „W drodze po dawny blask”. W Suwałkach i Mielcu jednakowo wierzą w spektakularny wynik, co oznacza, że czeka nas piłkarska uczta. Oby deser podano przy ul. Solskiego.
STAL – WIGRY
sobota, godz. 17
Tomasz Szeliga


