
KOLBUSZOWA. Mieszkańcy skarżą się na jakość tłucznia, którym „utwardzane” są drogi gruntowe.
– Miałem okazję to oglądać i potwierdzam, że jakość tego tłucznia pozostawia wiele do życzenia – mówi Michał Karkut, sołtys Kolbuszowej Górnej. – Robi się z tego błoto. Jest bardzo uciążliwe dla ludzi. Wiemy, że kupno lepszej jakości tłucznia wiąże się z większymi kosztami, ale myślę, że warto. Poprawiłoby to nam wszystkim choćby… stan obuwia.
Burmistrz Jan Zuba potwierdza, że jest problem. – To jest pewnego rodzaju bolączka, bo obowiązują nas przetargi, a w nim trudno jest opisać produkt w sposób jednoznaczny – zastrzega. – Muszą być pewne ogólne sformułowania, np. tłuczeń o granulacji 0-63. No i teraz jest kwestia ile tego zera, czyli tego pyłu będzie, a ile tego grubszego materiału. A potem przetarg eliminuje możliwość skutecznej interwencji. Na pewno jakość tłucznia nie satysfakcjonuje mieszkańców, ale nierówności na drogach zostały usunięte.
pg


