
TARNOBRZEG. Różne scenariusze stosują oszuści, którzy liczą na to, że podstępem przestraszą swoją ofiarę i wyłudzą od niej pieniądze. Tym razem tarnobrzeżanie odebrali telefony od mężczyzny, który podawał się za policjanta pomagającego uratować oszczędności przed…wirusem.
– Dyżurny policji otrzymał zgłoszenie w poniedziałek od mieszkanki ulicy Orzeszkowej w Tarnobrzegu o próbie wyłudzenia pieniędzy metodą „na policjanta”. Podobne połączenia telefoniczne mieli także inni seniorzy m.in. z ulicy Kosmonautów – informuje podinsp. Beata Jędrzejewska-Wrona, rzecznik tarnobrzeskiej policji.
W każdym przypadku historia miała podobny scenariusz. Na stacjonarny telefon dzwonił mężczyzna podając się za policjanta i prosił o pilne wybranie pieniędzy z kont bankowych, przestrzegając przed ich utratą z uwagi na wirus bankowy.
– Na szczęście osoby, do których telefonował oszust, nie dały się zwieść opowiadanym historiom, nie przekazały pieniędzy i poinformowały o próbie oszustwa policjantów z wydziału kryminalnego – dodaje pani rzecznik.
Warto opowiedzieć o tego typu próbach wyłudzeń swoim znajomym, szczególnie osobom starszym i samotnym, które niestety bywają bardzo łatwowierne i mogą się dać zwieźć oszustom.
– Nie przekazujmy żadnych pieniędzy osobom, które telefonicznie podają się za policjanta lub członka rodziny albo proszą o przekazanie pieniędzy poprzez osoby pośredniczące. Zalecamy stosowanie zasady ograniczonego zaufania wobec nieznajomych. O każdym podejrzanym przypadku informujmy Policję dzwoniąc na numer 997 – przestrzega podinsp. Jędrzejewska-Wrona.
mrok


