Sędziowie nie chcą zająć się sprawą byłej szefowej prokuratury

Fot. Archiwum
Na byłej szefowej Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie ciąży 6 zarzutów. Fot. Archiwum

RZESZÓW. Od rozpoznawania sprawy byłej szefowej rzeszowskiej apelacji wyłączają się kolejni sędziowie.

Niedawno do rzeszowskiego sądu trafił akt oskarżenia w sprawie Anny H., byłej szefowej Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie, a już zaczęły się kłopoty. Jakiej natury kłopoty? Już dwóch sędziów Sądu Rejonowego w Rzeszowie, do którego trafił akt oskarżenia przeciwko niej, wyłączyło się od rozpoznawania jej sprawy. A jak nieoficjalnie słyszymy w środowisku prawniczym, także kolejni sędziowie z Rzeszowa nie będą chcieli prowadzić tej sprawy. Czy powtórzy się sytuacja jak w przypadku Mirosława K., byłego marszałka Podkarpacia, którego sprawa przez długi czas przerzucana była z sądu do sądu, bo nikt nie chciał się jej podjąć?

– Przez poszczególnych sędziów składane są wnioski o wyłączenie. Jak na razie nie ma w tej sprawie ostatecznego rozstrzygnięcia. Aktualnie trwa procedura związana z ustaleniem referenta sprawy – potwierdza sędzia Alicja Kuroń z Sądu Rejonowego w Rzeszowie.

Jak dowiedzieliśmy się, wnioski o wyłączenie od prowadzenia sprawy Anny H. złożyło jak dotąd 2 sędziów. 5 kwietnia zapadło postanowienie o wyłączeniu pierwszego z nich, wniosek drugiego sędziego jest aktualnie rozpatrywany.

– To, że sprawa trafiła do sądu w Rzeszowie, choć zgodne z przepisami, z pewnością nie jest z korzyścią dla tego postępowania i dla jego szeroko pojętej oceny bezstronności – komentuje mec. Janusz Kaczmarek, obrońca Anny H. – Po pierwsze, z tego względu, że wyłączanie sędziów może trwać kolejne tygodnie, co przeciągnie w czasie rozpoznanie sprawy, a po drugie, w każdej sytuacji będzie to rodzić różnego rodzaju obawy, wątpliwości i spekulacje co do bezstronności sędziów. Obawy te leżeć mogą również po stronie samych sędziów, którzy będą mieli decydować np. o uchyleniu tymczasowego aresztowania mojej mandantki. Mogą się obawiać, że skoro są z tego samego rzeszowskiego, prawniczego środowiska co oskarżona, ktoś może wskazywać na jakieś bliższe lub dalsze z nią związki i mogą przez to uznać, że lepiej byłoby powstrzymać się od podejmowania takiej decyzji, niż ją podejmować – dodaje mecenas.

6 zarzutów dla byłej prokurator
Była prokurator apelacyjna została oskarżona o popełnienie 6 przestępstw, m.in. o przyjęcie od Mariana D. (głównego bohatera afery podkarpackiej) korzyści majątkowych w kwocie prawie 180 tys. zł w zamian za podjęcie się załatwienia dla niego wielu spraw w różnych instytucjach państwowych. Prokuratura zarzuciła jej również nadużycie uprawnień – ujawnienie określonym osobom informacji o pytaniach i zadaniach w konkursie na etat urzędniczy w Prokuraturze Apelacyjnej w Rzeszowie, co skutkowało wygraniem tych konkursów przez te osoby i ich zatrudnieniem.

Anna H. nadal przebywa w areszcie tymczasowym, który w dalszym ciągu odbywa się w warunkach szpitalnych. Jak potwierdza obrońca oskarżonej, kilka dni temu złożony został wniosek o uchylenie aresztu. Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Byłej prokurator grozi do 10 lat pozbawienia wolności. 

Katarzyna Szczyrek

24 Responses to "Sędziowie nie chcą zająć się sprawą byłej szefowej prokuratury"

Leave a Reply

Your email address will not be published.