
KROSNO, KRAKÓW. Seksskandal na obozie sportowym w Krośnie. 52-letni Tomasz A., prócz 14-latki, miał skrzywdzić też 16-letnią dziewczynę.
Na ławie oskarżonych w procesie toczącym się przed krakowskim Sądem Okręgowym zasiadł 52-letni Tomasz A., trener i nauczyciel z Krakowa, którego krośnieńska prokuratura oskarżyła o gwałt na 14-letniej podopiecznej i wykorzystanie seksualne 16-latki. Do obu odrażających czynów miało dojść na obozie sportowym, który latem ubiegłego roku odbywał się w Krośnie.
Proces Tomasza A. miał początkowo toczyć się przed krośnieńskim Sądem Okręgowym. To właśnie do niego zajmująca się tą sprawą Prokuratura Rejonowa w Krośnie skierowała akt oskarżenia, w którym zarzuciła mężczyźnie: gwałt na osobie małoletniej poniżej 15. roku życia, spowodowanie uszkodzenia jej ciała na okres poniżej 7 dni, doprowadzenie kolejnej – 16-letniej podopiecznej do poddania się innej czynności seksualnej oraz wykorzystanie pełnionej funkcji (mężczyzna, będąc opiekunem dziewcząt wykorzystał ich zaufanie, doprowadzając do gwałtu jedną i wykorzystując seksualnie kolejną). Ostatecznie jednak sprawa trafiła do Krakowa.
– Sąd Okręgowy w Krośnie z uwagi na fakt, że większość osób, które miały być przesłuchane w procesie w charakterze świadków mieszka na terenie Krakowa, zresztą sam oskarżony jest mieszkańcem Krakowa, wystąpił o przekazanie tej sprawy do Sądu Okręgowego w Krakowie. Tak też się stało – wyjaśnia prok. Sławomir Merkwa, zastępca prokuratora rejonowego w Krośnie. – Krakowski sąd rozpoczął już procedowanie w tej sprawie, odbyły się już 3 rozprawy, ustalone są też kolejne terminy rozpraw. Proces toczy się z wyłączeniem jawności – dodaje prok. Merkwa.
Skrzywdził dwie podopieczne
Do lubieżnych czynów względem 14- i 16-latki miało dojść w sierpniu 2016 r. Do Krosna na letni obóz sportowy przyjechała wówczas młodzież z woj. małopolskiego. Tomasz A., trener i nauczyciel z jednej z krakowskich szkół, był jego kierownikiem. Do zgwałcenia 14-letniej podopiecznej miało dojść pod koniec trwania obozu. Prokurator Sławomir Merkwa tak opisywał nam przebieg bulwersujących zdarzeń, które uwieczniły kamery monitoringu: „Tomasz A. najpierw zaglądnął do pokoju, w którym wraz z innymi dziewczętami spała pokrzywdzona, a następnie wszedł do niego. Spędził w nim 1,5 godziny. W tym czasie dopuścił się w nim czynów, które my uznaliśmy za gwałt. Gdy opuścił pokój, dziewczyna wysłała SMS-a do rodziców, którzy mieszkają w Krakowie, z informacją o tym, co się wydarzyło. Na drugi dzień rodzice odebrali pokrzywdzoną z obozu i zdecydowali się zgłosić sprawę krakowskiej policji, która przekazała ją do Krosna. Tomasz A. został zatrzymany. Mężczyzna przyznał się do współżycia z małoletnią, ale zaprzeczył, jakoby odbycie stosunku płciowego wymusił na niej przemocą”.
Od początku prokuratura nie wykluczała, że kierownik obozu mógł dopuścić się czynów o charakterze seksualnym także w stosunku do innych jego uczestniczek. Szybko okazało się, że 14-latka miała nie być jedyną ofiarą oskarżonego – na tym samym obozie miał również skrzywdzić 16-latkę.
Gwałt na osobie poniżej 15. roku życia w świetle prawa jest zbrodnią. Tomaszowi A. grozi do 15 lat więzienia.
Katarzyna Szczyrek


