
STAL RZESZÓW – GARBARNIA KRAKÓW. Samobój w ostatniej minucie.
Biało-niebiescy w przykrych okolicznościach przegrali wczorajsze spotkanie z Garbarnią, która wciąż liczy się w walce o II ligę. Gości kilka razy fenomenalnie ratował Marcin Cabaj, ale najbardziej pomógł im obrońca… Stali.
Czy w 3-majowe święto Stal ostatecznie pogrzebała szanse na awans? Tak. Czy powinna była wygrać z Garbarnią? Tak. Czy jest sobie sama winna? Tak? Więcej aluzji sugerujących, jakie humory panowały w szatni biało-niebieskich po wczorajszym meczu z krakowianami przytaczać chyba nie trzeba. Ostatnio zresztą niezbyt miłą tradycją, niestety, stały się zwieszone głowy rzeszowian po spotkaniach u siebie. Podopieczni Bohdana Bławackiego na własne życzenie „pozbyli” się wczoraj kompletu punktów, który był na wyciągnięcie ręki, choć poprawniejsze będzie tu stwierdzenie: nogi. Stal była w środowe popołudnie tak nieskuteczna, że aż bolały zęby.
Kiedy w 92. minucie piłkę meczową zmarnował Piotr Prędota, nie trafiając do siatki z 4 metrów, wydawało się, że nic więcej się już nie wydarzy. Gospodarze, którzy przespali zresztą pierwszą odsłonę, po przerwie byli wyraźnie żwawsi, udało się im też wyrównać. Ostatnie słowo należało jednak do Garbarni, choć mocno „przyłożył” się do tego defensor Stali Rafał Kursa, bo w końcu to on wpakował piłkę do własnej bramki. Po dośrodkowaniu Siedlarza w ostatniej akcji spotkania Kursa interweniował tak niefortunnie na 5 metrze, że zaskoczył swojego kolegę między słupkami.
STAL Rzeszów 1
GARBARNIA Kraków 2
(0-1)
0-1 Kalemba (8.), 1-1 Szymański (77.), 1-2 Kursa (90. – samobójcza)
STAL: Wasiluk – Kvych (69. Bożek), Drelich (36. Kursa), Szeliga, Skała, Gil, Kordas (77. Batis Cande), Lisañczuk (46. Więcek), Reiman, Szymański, Prędota
GARBARNIA: Cabaj – Mistrzyk, Moskal (13. Łukasik), Kalemba, Borovicanin, Kitliński (57. Masiuda), Kostrubała, Pietras, Nieśmiałowski, Ogar (80. Siedlarz), Kiebzak (76. Ciesielski).
Sędziował Arkadiusz Łaszkiewicz (Zamość). Żółte kartki: Prędota, Reiman, Szymański Widzów 400.
tc
[print_gllr id=210999]



5 Responses to "Wiosna pełna rozczarowań (ZDJĘCIA)"