OC może pójść do góry nawet o 100 procent

Obowiązkowe ubezpieczenie OC kosztuje ponad dwa razy więcej niż rok temu, a koszt AC wzrósł prawie o 500 proc. To nie koniec podwyżek. Fot. Archiwum
Wzrost kosztów polisy OC ubezpieczyciele tłumaczą rosnącymi kwotami odszkodowań dla poszkodowanych w wypadkach i ich rodzin. Fot. Artur Getler

PODKARPACIE. Na celowniku firm ubezpieczeniowych znajdą się sprawcy nawet drobnych stłuczek.

Ubiegły rok przyniósł kierowcom podwyżki OC o około 50 procent. Ten nie zapowiada się lepiej – polisy będą nadal drożeć. Niektórzy kierowcy muszą się liczyć z tym, że ich polisa podskoczy do góry nawet o 100 procent.

Średnia cena OC w skali ostatniego roku podskoczyła o 45 procent. W marcu 2016 roku przeciętne OC w Polsce kosztowało 728 zł. Obecnie jest to kwota rzędu 1054 zł. Oczywiście jest tu mowa o wartości przeciętnej. Wskazuje ona jednak, że skala podwyżki wynosi 45 procent i rzeczywiście w odczuciu większości kierowców ich polisy poszły do góry o około połowę dotychczasowych wartości.

To jednak nie koniec złych wiadomości dla kierowców. Towarzystwa ubezpieczeniowe już zapowiedziały, że ubiegłoroczne podwyżki nie zaspokoiły ich apetytu. Polisy mają drożeć nadal, choć eksperci przewidują, że będą to podwyżki stopniowe. Po kieszeni teraz najbardziej dostaną sprawcy wypadków i kolizji. Według kalkulacji ofert OC przeprowadzanych na terenie całego kraju, sprawcy kolizji muszą się liczyć z podwyżkami kosztów polis o około 100 procent. Nawet jeśli na koncie mają jedną mała stłuczkę, to przy następnej kalkulacji ceny OC zapłacą nawet dwukrotnie więcej niż dotychczas.

Rosną odszkodowania
Drożejące OC ubezpieczyciele argumentują kilkoma powodami. Z jednej strony przez lata towarzystwa toczyły ze sobą bezpardonową wojnę cenową. Zmieniły się też przepisy o wypłacie odszkodowań, skutkiem czego ubezpieczyciele wypłacają obecnie odszkodowania dla bliskich osób, które zginęły w wypadkach. Są to odszkodowania dla bliskich ofiar wypadków z lat 1997 – 2008. Mało tego, katalog osób mogących ubiegać się o takie świadczenia może niebawem ulec dalszemu poszerzeniu o bliskich osób, które w wyniku wypadków znajdują się w stanach wegetatywnych. To spowoduje dalsze wypłaty odszkodowań, które nie były wkalkulowane w wysokości składek.

Ekonomiści zwracają uwagę na jeszcze jedną słabość polskiego systemu. – Podwyżki są efektem zbyt małej konkurencji połączoną z silną ingerencją państwa w rynek ubezpieczeń – mówi Andrzej Sadowski, ekonomista z Centrum im. Adama Smitha.

Projekt zmian
Problem na tyle nabrzmiał, że postanowiła się nim zająć władza… Projekt ustawy obniżającej OC przygotował specjalny zespół parlamentarny ds. Patriotyzmu Gospodarczego, na czele z posłem Adamem Abramowiczem. Zespół zaproponował zawężenie katalogu osób uprawnionych do odszkodowań, obniżenie prowizji towarzystw i udział własny sprawcy w pokryciu spowodowanej szkody (sprawca wypłacałby poszkodowanym część ubezpieczenia z własnej kieszeni). Projekt od razu spotkał się z krytyką, co raczej odsuwa jego realizację. Zresztą sam fakt, że zajął się tym zespół parlamentarny, a nie rząd, sugeruje, że regulacja tej kwestii nie jest priorytetem ekipy premier Szydło.

KOMENTARZ
OC Masnydr Marcin Masny, ekspert ds. ubezpieczeń z Centrum Adama Smitha:
– Projekt ustawy przygotowany przez podmiot zewnętrzny dla sejmowego Zespołu ds. Patriotyzmu Gospodarczego, wbrew zapowiedziom korzystny raczej jest dla ubezpieczycieli, prawdopodobnie nigdy nie trafi do prac rządowych. W tym czasie kierowcy otrzymają komunikat, że partia rządząca problemem drogiego OC się zajmuje, ale też być może podwyżki już wygasają. Ocenimy to za kilka miesięcy. Dobrze, że nie będziemy dalej komplikować i tak absurdalnie skomplikowanych przepisów.

Artur Getler

8 Responses to "OC może pójść do góry nawet o 100 procent"

Leave a Reply

Your email address will not be published.