
NICE I LIGA. Stal Mielec rozpoczyna w Puławach wyjazdowy maraton.
Kibicom Stali przyda się mapa połączeń drogowych i kolejowych oraz trochę grosza – ich zespół rusza bowiem w tournee po południowej Polsce. Zaczyna od Puław, potem zjedzie do Legnicy i Sosnowca. Ale już w sobotę może zapewnić sobie utrzymanie.
Podkarpacki beniaminek uzbierał 7 punktów więcej od Wisły, która zajmuje miejsce barażowe. Każdy sympatyk Stali dobrze jednak wie, że piłkarzy Zbigniewa Smółki czeka ciężka przeprawa. To już specyfika potyczek mielecko-puławskich, które sięgają czasów III ligi lubelsko-podkarpackiej. Stawka zazwyczaj była wysoka; chodziło np. o utrzymanie w II lidze bądź zdobycie pozycji lidera. Niemal zawsze padało sporo bramek, a mecze trzymały w napięciu do samego końca. Również przy okazji najbliższego spotkania zawodnicy i trenerzy Stali najczęściej operują słownictwem obowiązującym w podręcznikach wojskowości: bitwa, walka, wojna. Wygląda na to, że jeńców w Puławach nie wezmą…
– Nasi rywale znajdują się w nieco gorszym położeniu, więc będą szalenie zdeterminowani. Ostatnie mecze pokazały, że jeszcze bardziej musimy być skonsolidowani. Tego nie zabraknie! – obiecuje Szymon Sobczak, pomocnik Stali, który przed tygodniem, w przegranym spotkaniu z Podbeskidziem, zmarnował wyśnioną wręcz okazję.
Wisła nie wygrała od trzech kolejek, lecz w pewnym sensie jest usprawiedliwiona, bo mierzyła się z kandydatami do awansu. Ostatnio zademonstrowała jednak zwyżkę formy, zabierając punkty Miedzi w Legnicy (1-1). Gola strzelił doświadczony Konrad Nowak, który w ataku przegrywa z młodszym Mariuszem Idzikiem. „Duma Powiśla” posiada jednak bardzo mocny skład, z pomocnikami mającymi za sobą wiele sezonów w ekstraklasie: Jakubem Smektałą i Sylwestrem Patejukiem. Ten ostatni z 11 bramkami plasuje się w czołówce snajperów I ligi.
Czy biało-niebiescy z Mielca przepłyną Wisłę? Ich akcje stoją wyżej choćby z tego powodu, iż puławianie na własnym boisku męczą się jak nikt inny. Ich bilans to zaledwie 2 zwycięstwa i 5 remisów. Aż 7 drużyn opuszczało Lubelszczyznę z tarczą.
WISŁA – STAL
sobota, godz. 20
***
Smółka wiązany z „Jagą”
– Mam trójkę dzieci w szkolnym wieku i zespół, który muszę utrzymać w I lidze. Spekulacje mnie nie interesują, bardziej fakty. Jeśli utrzymam Stal, będę się zastanawiał, co dalej z moim kontraktem w Mielcu – oto odpowiedź trenera Zbigniewa Smółki na informację „Przeglądu Sportowego”. Dziennikarze tej gazety zasugerowali, iż opiekun Stali znalazł się na krótkiej liście tych, którzy mogliby po zakończeniu sezonu przejąć stery po Michale Probierzu w Jagiellonii Białystok.
Ekstraklasa w Mielcu
Jeśli Sandecja Nowy Sącz awansuje do elity (jest liderem), pierwsze spotkania w ekstraklasie rozegra na stadionie w Mielcu. – Nasi kibice przyjaźnią się z tymi z Mielca. Chcieliśmy grać tam, gdzie nas lubią – tłumaczy Andrzej Danek, prezes „Górali”. Sandecja grałaby w Mielcu, podobnie jak w sezonie 2015/16 Termalica Nieciecza, przez okres modernizacji własnego stadionu. Ten w Nowym Sączu potrzebuje m.in. podgrzewanej murawy i zadaszenia dla tysiąca miejsc.
Tomasz Szeliga


