
RZESZÓW. Mimo protestu właścicieli działek, zarząd dróg nie wycofuje się z inwestycji w ogrodach „Zalesie” i „Wieniawskiego”.
Działkowcy z rodzinnych ogrodów „Zalesie” i Wieniawskiego od ponad dwóch lat wstrzymują budowę drogi przez środek ogrodu. Miałby to być łącznik alei Armii Krajowej z ulicą Dunikowskiego. Właściciele ogródków twierdzą, że droga mogłaby przebiegać poza ogrodem, gdzie są ugory. Jednak Miejski Zarząd Dróg pozostaje przy swoim zdaniu – droga ma przebiegać przez środek dwóch rodzinnych ogrodów.
Proponowana forma przebiegu drogi jest dla działkowców niedopuszczalna. Ich zdaniem, taka inwestycja zniszczy działki. Ogrody działkowe „Zalesie” i „Wieniawskiego” są zlokalizowane na tyłach katedry i Parku Papieskiego. Samochodem można do nich dojechać od strony alei Armii Krajowej. Jednak droga asfaltowa prowadzi tylko do parkingu. Dalej, przez środek ogrodów prowadzi ziemna droga. Jednak nie tak łatwo tamtędy pojechać, bo wjazd jest możliwy tylko dla działkowców posiadających zezwolenie i potrzebny jest klucz do bramy. Dlatego też działkowcy nie zgadzają się, żeby przez środek ogrodu mógł przejeżdżać każdy.
Zdaniem działkowców, budowa asfaltowej drogi przecinającej ogródki będzie równoznaczna z końcem ogrodów. Dlatego uważają, że nowa jezdnia powinna okrążać ten teren poza ogrodem. Miasto jednak nie zgadza się na taki przebieg drogi. Roboty miały się rozpocząć już w 2015 r., ale po proteście właścicieli ogródków nie przystąpiono do prac.
W sumie działkowcy protestowali już dziewięć razy, mimo to miasto nie zamierza zrezygnować z tej inwestycji. Drogowe połączenie jest bowiem dla władz miasta potrzebne do rozładowania ruchu w tej okolicy.
– Działkowcy cały czas oprotestowują budowę drogi przez środek ogródków działkowych na osiedlu Zalesie – wyjaśnia Andrzej Świder, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie. – Dlatego dotąd nie zrealizowaliśmy tej inwestycji. Działkowcy dostali odszkodowania, bo jezdnia ma przebiegać przez ich ogródki. Jednak mimo że dostali pieniądze, to domagają się, żeby miasto po obu stronach przyszłej drogi wybudowało ogrodzenie. My tego nie zrobimy, przecież działkowcy mogą je wykonać za swoje pieniądze z otrzymanego odszkodowania.
Mariusz Andres



19 Responses to "Działkowcy nie chcą drogi w środku ogródków"