
MIELEC. Bezrobocie w mieście najniższe od 26 lat. Problemem są niskie płace.
Liczba osób bez pracy zmniejszyła się we wszystkich gminach powiatu, a w samym Mielcu – pierwszy raz od 26 lat – „przebiła szklany sufit” i spadła poniżej 2000. To jeden z najlepszych wyników na Podkarpaciu. Na brak pracy w nad Wisłoką nikt więc nie może narzekać. Problem w tym, że często jest ona słabo płatna, a czasami wręcz żenująco niska. Skarżą się na to głównie tzw. pracownicy produkcyjni.
W Powiatowym Urzędzie Pracy zarejestrowanych jest obecnie 4180 osób szukających pracy. To o ponad 1800 mniej niż rok temu. Bezrobocie w ciągu roku spadło o ponad 30 proc.
„Proszę napisać, ile tu ludzie zarabiają”
Renata Siembab, dyrektor mieleckiego pośredniaka, zapewnia, że na aktywizację bezrobotnych czeka 18 mln zł. I będzie ich więcej, bo urząd sukcesywnie pozyskuje kolejne fundusze. Szacuje się, że łącznie z różnych form wsparcia skorzysta w b.r. ok. 2500 osób.
– Wszystko ładnie pięknie, tylko proszę napisać, jakie są zarobki – strofuje nas jeden z mieszkańców. – Pracownikom fizycznym trudno zarobić tutaj nawet 2 tys. zł. Za te pieniądze nie można utrzymać rodziny. Powinno się działać w tym kierunku, żeby ludzie nie zarabiali najniższą krajową, tylko trochę więcej – mówi jeden z mieszkańców. – Ukończyłam studia wyższe, pracuję na strefie, gdzie zarabiam bardzo słabo – dodaje mielczanka. – W firmach pracuje mnóstwo kobiet, które nie są w stanie zarobić więcej jak najniższa krajowa.
„Dobra płaca? To nasze wyzwanie”
W podobnym tonie wypowiada się jeden z radnych miejskich (imię i nazwisko do wiadomości red.). – W Mielcu od lat mówi się o zmowie płacowej. Chodzi o to, że powyżej pewnych kwot pracownicy nie zarobią. Doszło do tego, że zaczyna brakować rąk do pracy. Coraz więcej osób się zwalnia i wyjeżdża z Mielca szukać lepszych pieniędzy.
Prezydent miasta, Daniel Kozdęba, choć w żaden sposób nie odpowiada za prywatne biznesy, to czuję powagę problemu: – Naszym wyzwaniem jest to, żeby praca w Mielcu była dobrze płatna. Moja subiektywna ocena tego jest taka, że nasze firmy, mieleckie, polskie, które działają tutaj od początku, rozwijają się prężnie i naprawdę bardzo mocno starają się dbać o swoich pracowników. Kiedy rozmawiam z przedsiębiorcami, mam wrażenie, że gramy do jednej bramki. Że im również zależy, żeby ludzie pracujący w Mielcu mieli godne zarobki.
Paweł Galek



7 Responses to "W Mielcu kto chce pracować, ten pracuje"