
RZESZÓW, PODKARPACIE. W tym roku z powodu kwietniowych i majowych przymrozków jest znacznie mniej czerwonych owoców.
Nawet 25 lub 30 zł trzeba zapłacić za kilogram polskich truskawek spod folii. Tych gruntowych wczesnych nie ma jeszcze w sprzedaży. W ubiegłym roku nasze truskawki kosztowały 10 zł. Teraz w sprzedaży najwięcej jest tych zagranicznych, z Hiszpanii, Turcji, Włoch i Węgier. Z powodu kwietniowych i majowych przymrozków straty tych czerwonych, smacznych owoców w uprawach naszego regionu są ogromne – od 30 do 40 proc.
– Ceny truskawek uprawianych pod tunelami są wyższe nawet trzykrotnie niż ub. roku – mówi Stanisław Bartman, prezes Podkarpackiej Izby Rolniczej. – Droższe niż w ub. roku będą też te z gruntu, choć jeszcze ich nie ma, bo fala przymrozków źle wpłynęła na uprawę truskawek. W 2016 roku w drugiej połowie maja można już było kupić te rosnące na polach.
Obecnie na podkarpackich bazarach można kupić przede wszystkim zagraniczne truskawki. Ich ceny też są wysokie. W Rzeszowie w hurcie ceny truskawek z regionalnych plantacji sięgnęły kwoty 15 zł za kilogram. Na targowiskach i w sklepach można je kupić o 10 zł drożej. Nawet w powiecie grójeckim (woj. mazowieckie), na największej plantacji w Polsce, truskawek będzie o co najmniej 50 procent mniej niż rok temu.
O 100 procent w porównaniu do ubiegłego roku wzrosną ceny jabłek, wiśni, czereśni, brzoskwini i moreli. Przyczyniła się do tego fala kwietniowych przymrozków. Na Podkarpaciu zniszczonych zostało kilkadziesiąt procent pestkowych owoców.
Ministerstwo Rolnictwa czeka na szacunki strat i prawdopodobnie wtedy podjęte zostaną decyzje o rekompensatach. Stanisław Bartmana zaapelował do wójtów o jak najszybsze powołanie gminnych komisji do szacowania strat.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że uprawy sadownicze prawie w całości nie są ubezpieczone z powodu wysokich składek. Nie objęły ich też zmiany legislacyjne, wprowadzające 65-procentowe dopłaty do ubezpieczeń upraw rolniczych. A to wszystko prawdopodobnie przełoży się na ogromny wzrost cen owoców.
Mariusz Andres



2 Responses to "Truskawki droższe o… 300 procent"